Produkt krajowy brutto był w ubiegłym roku o 5,7 proc. wyższy niż rok wcześniej - wynika z przewidywań analityków ankietowanych przez "Parkiet". Średnia ich prognoz jest taka sama, jak szacunki przedstawione niedawno przez Ministerstwo Finansów. Przypomnijmy, że w całym 2005 r. wzrost PKB wyniósł 3,5 proc.
Zdaniem ekonomistów bankowych, realna wartość nakładów brutto na środki trwałe przekroczyła w ub.r. 16 proc. To oznacza, że w ostatnich trzech miesiącach dynamika inwestycji mogła wynieść około 20 proc. Początek ub.r. nie był jeszcze zbyt udany - w I kwartale nakłady rosły w tempie 7,7 proc.
Średnia zebranych przez nas prognoz wskazuje, że konsumpcja w całym ub.r. wzrosła o 5,2 proc. W 2005 r. jej wzrost wyniósł 1,8 proc. (to było głównym powodem wolniejszego rozwoju gospodarki w tym okresie).
Wstępne szacunki wzrostu gospodarczego w ub.r. GUS przedstawi dziś.
Jutro zacznie się z kolei pierwsze "decyzyjne" posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa NBP Sławomira Skrzypka (pierwsze robocze spotkanie rady odbyło się w ubiegłym tygodniu). W środę poznamy decyzję RPP. Żaden z ekonomistów nie spodziewa się jednak, by rada zdecydowała się na zmianę stóp procentowych.