Dania chce zmniejszyć podatki korporacyjne poniżej średniego poziomu w Unii Europejskiej. Stanie się atrakcyjniejsza dla inwestorów.
Podatek od dochodów firm (CIT) ma spaść do 22 proc. - wynika z przecieków do prasy. Teraz wynosi 28 proc., podczas gdy średnio w Unii firmy oddają fiskusowi ok. 25 proc. swoich zysków. Średnia ta znacznie się obniżyła po przyjęciu nowych państw członkowskich.
Inicjatywa duńskich władz jest odpowiedzią na wprowadzone w zeszłym roku unijne regulacje, które umożliwiają transferowanie zysków między spółkami tej samej grupy kapitałowej do krajów, gdzie podatki są niższe.
Niższe podatki mają kosztować duński budżet 1,5 mld euro. Kwota byłaby większa, ale równocześnie rząd chce wprowadzić przepisy, które ograniczą możliwość korzystania z ulg podatkowych przy udzielaniu pożyczek między jednostkami jednego przedsiębiorstwa.
Według ekspertów podatkowych, obniżenie stawki CIT uczyni Danię bardziej atrakcyjną dla inwestorów. Międzynarodowe korporacje mogą tam lokować siedziby swoich skandynawskich oddziałów, kosztem Szwecji czy Finlandii, gdzie podatki są wyższe. Prawdopodobnie będą też chętniej przejmować duńskie spółki.