Osoby, które czują słabość do "okrągłych" liczb, mają okazję do świętowania. Główny Urząd Statystyczny potwierdził ostatecznie, że wartość polskiego produktu krajowego brutto przekroczyła w 2006 r. bilion złotych i wyniosła na koniec roku 1046,6 mld zł. Rynki patrzą jednak nie tyle na nominalną wartość produktu krajowego, ile na dynamikę jego wzrostu. Wstępne szacunki GUS wskazują, że PKB w całym 2006 r. zwiększył się o 5,8 proc. To nieco więcej niż średnia z prognoz analityków, jakie zebrał wcześniej "Parkiet" (5,7 proc.). Szybciej polska gospodarka rozwijała się tylko w latach 1995-1997.
Przedsiębiorcy inwestują...
Sukces gospodarki ma wielu ojców. - Dane GUS pokazują, że autorem tego wzrostu są przede wszystkim przedsiębiorstwa, które w znacznej mierze pokonały już konsekwencje chłodzenia gospodarki w latach 1998-2001 i rozwijają się w szybkim tempie, wykorzystując coraz sprawniej inżynierię unijną oraz korzyści związane z otwarciem granic na Zachód - stwierdzili eksperci Konfederacji Pracodawców Polskich. Rzeczywiście, poziom nakładów firm na środki trwałe osiągnął w 2006 r. dawno nienotowany wzrost (o 16,7 proc.).
...Polacy wydają pieniądze
Rozwój firm nie byłby jednak możliwy, gdyby nie rosnące wydatki Polaków. - Czynnikiem, który wpłynął na wysoką dynamikę PKB w 2006 r., był przede wszystkim popyt krajowy - przyznał wczoraj prezes GUS Józef Oleński. Istotnie, jego zwyżka (5,8 proc.) osiągnęła wynik z 2004 r., kiedy konsumpcję nakręcały obawy przed inflacją po akcesji do Unii Europejskiej. To efekt zwiększającego się zatrudnienia (w całym 2006 r. liczba pracujących wzrosła o 1,8 proc., do 13,1 mln), a także rosnących wynagrodzeń (o 4,5 proc.). Ubiegły rok był także lepszy dla rencistów i emerytów (świadczenia wzrosły średnio o 6,2 proc.). Eksperci GUS pytani byli o to, czy wzrost pensji nie nakręci spirali inflacji. - Obecny poziom zwyżki wynagrodzeń nie niesie takiej groźby - zapewniał na wczorajszej konferencji wiceprezes urzędu Janusz Witkowski.