Dla ekonomistów tempo wzrostu gospodarczego w 2006 r. (5,8 proc.) jest miłą niespodzianką. Spodziewali się raczej dynamiki mniejszej o 0,1 pkt proc. Niemniej ubiegły rok to już historia. Większość analityków zastanawia się, czy wzrost na podobnym poziomie uda się utrzymać w tym roku.
Resort finansów coraz
bardziej optymistyczny
Podpowiedzią są najnowsze prognozy Ministerstwa Finansów, ujawnione zaraz po wczorajszej konferencji Głównego Urzędu Statystycznego. Resort spodziewa się, że PKB wzrośnie w 2007 r. o 5,4 proc. Wcześniej prognozy resortu wskazywały na dynamikę 5,1 proc. A jeszcze we wrześniu MF przygotowywało budżet, zakładając, że gospodarka będzie rosła w tempie 4,6 proc.
- Kluczowym elementem tworzenia wzrostu gospodarczego w tym roku będą inwestycje, które w jednym z kwartałów mogą przekroczyć 20 proc. Silny będzie także popyt konsumpcyjny związany z sytuacją na rynku pracy, choć może być niższy niż w roku ubiegłym - oceniła wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska.