Reklama

Dobry rok w gospodarce, nowy nie będzie gorszy

Inwestycje przedsiębiorstw będą motorem rozwoju gospodarczego w tym roku. Według GUS, firmy bowiem będą musiały odpowiedzieć na rosnący popyt krajowy i zwiększą swoje moce produkcyjne

Publikacja: 30.01.2007 07:45

Dla ekonomistów tempo wzrostu gospodarczego w 2006 r. (5,8 proc.) jest miłą niespodzianką. Spodziewali się raczej dynamiki mniejszej o 0,1 pkt proc. Niemniej ubiegły rok to już historia. Większość analityków zastanawia się, czy wzrost na podobnym poziomie uda się utrzymać w tym roku.

Resort finansów coraz

bardziej optymistyczny

Podpowiedzią są najnowsze prognozy Ministerstwa Finansów, ujawnione zaraz po wczorajszej konferencji Głównego Urzędu Statystycznego. Resort spodziewa się, że PKB wzrośnie w 2007 r. o 5,4 proc. Wcześniej prognozy resortu wskazywały na dynamikę 5,1 proc. A jeszcze we wrześniu MF przygotowywało budżet, zakładając, że gospodarka będzie rosła w tempie 4,6 proc.

- Kluczowym elementem tworzenia wzrostu gospodarczego w tym roku będą inwestycje, które w jednym z kwartałów mogą przekroczyć 20 proc. Silny będzie także popyt konsumpcyjny związany z sytuacją na rynku pracy, choć może być niższy niż w roku ubiegłym - oceniła wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska.

Reklama
Reklama

Przyszedł czas na inwestycje

Wzrost nakładów inwestycyjnych firm przewiduje także sam GUS. - Obserwujemy ostatnio, jak wolne moce produkcyjne w przetwórstwie przemysłowym wyczerpują się. To oznacza, że dalszy rozwój przedsiębiorstwa mogą osiągnąć tylko przez inwestycje - stwierdził Józef Oleński, prezes Urzędu. Dane GUS wskazują, że na koniec 2006 r. firmy wykorzystywały już 80 proc. swojego potencjału wytwórczego - to najwięcej od wielu lat.

Dobre nastroje wśród przedsiębiorców obrazują także badania ankietowe koniunktury. Firmy oceniają w nich przyszły popyt na własne produkty i możliwości ekspansji. W grudniu wszystkie sektory gospodarki wykazywały większy optymizm niż na początku roku. Najwięcej dobrych ocen GUS zebrał od firm zajmujących się pośrednictwem finansowym.

Sektor finansowy pomaga

Drugim motorem wzrostu gospodarczego w ubiegłym roku była konsumpcja indywidualna. Popyt konsumpcyjny był w ub. r. realnie o 5,2 proc. większy niż w 2005 r. (rok wcześniej wzrost wyniósł 1,8 proc.)

Według Głównego Urzędu Statystycznego, popyt wewnętrzny może się utrzymać na wysokim poziomie. - Sektor finansowy zaczął oferować usługi, które w pewnym zakresie wspierają rozwój gospodarczy - przyznał prezes Oleński. W 2006 r. pula należności banków od gospodarstw domowych (głównie kredyty) wzrosła o 71,7 mld zł, do 187,6 mld zł. 41,4 mld zł z tej kwoty to kredyty mieszkaniowe. O 14,6 proc. wzrosły należności od przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

Prezentując wstępne szacunki dotyczące całego ubiegłego roku, GUS nie podał wczoraj, o ile wzrosła polska gospodarka w IV kwartale (wielkość tę ujawni dopiero na początku marca). Resort finansów szacuje, że w końcu ub. r. wzrost gospodarczy mógł wynieść nawet 6,4-6,5 proc.

REUTERS

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama