Analitycy rynku budowlanego, z którymi rozmawiał "Parkiet", są jednomyślni - firmy budowlane działające w Polsce czekają lata prosperity. Przedsiębiorcy, reagując na rosnący popyt krajowy i możliwości eksportu, decydują się zwiększać moce produkcyjne. Budują zatem nowe fabryki czy magazyny. Korzystne warunki działalności w Polsce widzą również zagraniczni inwestorzy i też chcą u nas rozwijać swoją działalność.
Energetyka musi się odnowić
Jednak nie tylko chęć rozwoju będzie motorem do inwestycji w polskim przemyśle. Bardzo duży popyt na usługi dla budownictwa przemysłowego będzie stwarzać sektor energetyczny. Dlaczego? Polska elektroenergetyka jest branżą, która ma poważne zapóźnienia i potrzebuje dużych zmian. Zakłady wytwarzające energię elektryczną są w dużej części przestarzałe. 60 procent z nich to "staruszki" mające ponad 30 lat. Trzeba je wciąż remontować, bo na zastąpienie ich nowymi po prostu nie ma pieniędzy. Tymczasem eksperci ds. energetyki szacują, że do 2015 roku nakłady na moce wytwórcze będą musiały wynieść od siedmiu do dziesięciu miliardów euro.
Ale to nie wszystko. Polska energetyka potrzebuje też miliardów na przystosowanie się do unijnych wymogów ochrony środowiska. Trzeba zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, tlenków azotu i siarki. Jak szacują analitycy firmy doradczej KPMG, musimy wydać na to kolejne 2-4 mld euro. Nowych inwestycji potrzebują również sieci, którymi prąd dociera do odbiorców. Orientacyjny wydatek, jaki nasz kraj będzie musiał ponieść na budowę połączenia elektroenergetycznego Polska-Litwa jest szacowany na ponad 650 mln euro. Jednak aby ten most mógł w pełni funkcjonować, Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą musiały wydać ponad 1,6 mld euro na rozbudowę sieci przesyłowej w północno-wschodniej części kraju. Dlatego bardzo często mówi się o tym, że sektor elektroenergetyczny na modernizację i rozbudowę w ciągu 10 lat może wydać nawet 16 mld euro.
Kto zrealizuje te projekty? Polskie firmy nie będą mogły odegrać tu pierwszoplanowej roli. Zdaniem analityków, pierwsze skrzypce odegrają tu przedsiębiorstwa zagraniczne. Zaznaczają oni jednak, że krajowe firmy będą miały możliwość udziału w konsorcjach i poniosą część odpowiedzialności za realizację projektów energetycznych.