Estoński Tallink Grupp, morski przewoźnik, który w ostatnich tygodniach jest liderem wzrostów na estońskiej giełdzie, może pojawić się na warszawskim parkiecie.
GPW stoi za wzrostem?
- Spotykamy się z polskimi inwestorami instytucjonalnymi, w listopadzie mieliśmy prezentację spółki w Warszawie - mówi "Parkietowi" Janek Stalmeister, dyrektor finansowy Tallinka. W sprawie debiutu na GPW pozostaje jednak tajemniczy. - Nie mogę tego potwierdzić, ale też nie zaprzeczam - dodaje Stalmeister.
Od połowy stycznia kurs akcji operatora promów wzrósł o 25 proc. Jak dowiedział się "Parkiet", właśnie wtedy firma rozmawiała w sprawie debiutu z przedstawicielami warszawskiej giełdy.
Na rynku w Estonii spekuluje się, że za wrostem notowań stoi właśnie możliwość wprowadzenia papierów Tallinka na GPW. Jakie wytłumaczenie mają przedstawiciele firmy? - Tallink to spółka z dużym potencjałem i inwestorzy w końcu to zauważyli - mówi Janek Stalmeister.