W styczniu ceny aluminium wahały się od 2608 USD do 2815 USD za tonę. Wczorajsze notowania utrzymywały się zatem na poziomie miesięcznej średniej.

Kilka informacji z minionego tygodnia przemawiało za spadkiem cen tego metalu. W grudniu wzrosły jego zapasy. Osiągnęły 1,62 mln ton, były więc o 71 tys. ton większe niż miesiąc wcześniej. W poniedziałek największy na świecie producent aluminium, amerykańska spółka Alcoa, poinformował o wznowieniu produkcji aluminy przez jego firmę w Gwinei. Przyczyną wstrzymania pracy był trwający od 10 stycznia strajk generalny w tym zachodnioafrykańskim kraju, w którym zlokalizowana jest jedna trzecia światowych złóż boksytu, surowca do produkcji aluminy i później aluminium. W rezultacie ceny aluminy wzrosły w styczniu w Europie aż o 76 proc., do 360 USD za tonę.

Nowojorska firma Prudential Equity Group prognozuje, że popyt na aluminium może w tym roku wzrosnąć o 6,3 proc., przede wszystkim w Chinach, które zużywają najwięcej tego metalu. Z kolei Rusal spodziewa się w tym roku niewielkiej nadwyżki aluminium na światowym rynku i spadku jego średniej ceny o 7,8 proc., do 2350 USD. Rusal od kwietnia będzie największym producentem aluminium na świecie.

Wczoraj po południu za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono na Londyńskiej Giełdzie Metali 2727 USD, o 17 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2815 USD za tonę.