Reklama

Powtórka z prywatyzacji chemii

Trudności całej branży było widać w 2006 r. i zapewne będzie widać również w tym, także na przykładzie notowanych już na GPW spółek chemicznych

Publikacja: 31.01.2007 09:07

POLSKA BRANŻA CHEMICZNA od kilku miesięcy boryka się z poważnymi kłopotami, których jedną z głównych przyczyn jest rosnąca cena gazu. Zdaniem analityków, rozpoczynający się rok nie będzie wolny od tego problemu. Tym bardziej mogą dziwić plany Ministerstwa Skarbu Państwa, które unieważniło przeprowadzone w zeszłym roku przetargi na prywatyzacje dwóch dużych firm tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej i planuje je sprzedać teraz.

Czy będą kłopoty?

Zgodnie z zapowiedziami MSP, właśnie w 2007 roku na warszawską giełdę miałyby trafić akcje Zakładów Azotowych Tarnów, natomiast druga z bezskutecznie prywatyzowanych w ubiegłym roku firm chemicznych - Zakłady Azotowe Kędzierzyn - miałaby być sprzedana inwestorowi branżowemu w kolejnym przetargu.

Zdaniem resortu Skarbu Państwa, wstępna wycena wskazuje, że zakład w Tarnowie powinien być wart co najmniej 700-800 mln zł. Analitycy sceptycznie jednak podchodzą do tych przewidywań. Prognozują, że wzrost cen gazu, jednego z głównych surowców używanych w produkcji chemicznej (o ok. 10 proc. od 1 stycznia 2007 r.), silna konkurencja ze Wschodu i potrzeby inwestycyjne krajowych zakładów azotowych mogą znacznie pogorszyć wyniki tych spółek. Zdaniem specjalistów, ministerstwo może więc mieć poważne kłopoty z wprowadzeniem wymagających sporych nakładów tarnowskich Azotów na warszawski parkiet. Oceniają, że nawet jeżeli się to uda, to kwota, jaką Skarb Państwa dostanie za akcje prywatyzowanej spółki, może być nawet niższa, niż cena wynegocjowana w trakcie ubiegłorocznej prywatyzacji tego przedsiębiorstwa. Przypomnijmy, że za 80-proc. pakiet akcji Tarnowa inwestor branżowy, jakim był wtedy koncern PCC, zobowiązał się zapłacić 365,8 mln zł. Wartość inwestycji gwarantowanych przez kupującego ustalono na kolejne 500 mln zł. Podobne wątpliwości, jak w przypadku ZAT-u, analitycy mają do co sukcesu mającej nastąpić w tym roku prywatyzacji Zakładów Azotowych Kędzierzyn, w szczególności zaś uzyskania za walory tej firmy atrakcyjnej ceny. Przypomnijmy, że za 80 proc. akcji spółki niemiecka grupa PCC miała zapłacić ponad 100 mln zł, a następne 360 mln zł miała zainwestować w spółkę w ciągu pięciu kolejnych lat.

Police pod kreską

Reklama
Reklama

Trudności całej branży było widać w 2006r. i zapewne będzie widać także w tym,również na przykładzie notowanych już na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie spółek chemicznych. Sztandarowym przykładem mogą tu być Zakłady Chemiczne Police. Zachodniopomorska spółka rozpoczęła 2006 rok z ambitnymi planami i prognozami. Mówiły one o osiągnięciu zysku netto na poziomie 54 mln zł. Przewidywania te okazały się jednak wyjątkowo nietrafione. W czerwcu rada nadzorcza odwołała dość niespodziewanie prezesa, a kilka tygodni później nowy zarząd zredukował prognozę czystego zysku do zaledwie 2,3 mln zł. Po kolejnych kilku tygodniach i po wyborze kolejnego szefa spółki, prognoza została w ogóle odwołana.

Choć spółka nie podała jeszcze swojego wyniku za 2006 r., dość powszechnie wiadomo, że zakończy go z rekordową stratą kilkudziesięciu mln zł. Dlatego najważniejszym zadaniem zarządu na 2007 r. będzie wdrożenie programu naprawczego. Niedawno rada nadzorcza Polic zaakceptowała jego wstępną wersję. Na opracowanie szczegółów zarząd na kilka tygodni. Powinien go przedstawić jeszcze w lutym. Jak na ironię w zachodniopomorskiej firmie nie ma teraz... prezesa. Nowy zostanie wybrany najwcześniej na przełomie lutego i marca.

Gaz dusi wszystkich

Zdaniem analityków, pogorszenie warunków makroekonomicznych - głównie wzrost cen gazu - odbije się także na wynikach Zakładów Azotowych Puławy.

Z wyliczeń specjalistów wynika, że błękitne paliwo jest już w Polsce droższe niż w USA. Według nich, i Police, i Puławy nie będą więc mogły sprzedawać swoich produktów na rynku amerykańskim. - Co więcej, grozi im napływ produktów chemicznych z USA na ich inne rynki zbytu - ocenia Lubomir Zalewski z Domu Maklerskiego PKO BP. Tomasz Krukowski, analityk UniCredit CA IB, dodaje, że taka tendencja jest już widoczna. - W II połowie 2006 r. znacznie zmniejszył się eksport Puław na rynek amerykański - wskazuje.

Według Lubomira Zalewskiego, pozycja Puław i Polic może się pogorszyć także na Starym Kontynencie. Obecnie cena gazu w Polsce (ok. 260 USD za 1 tys. m sześc.) jest niższa niż cena gazu w Europie Zachodniej (ok. 300 USD za 1 tys. m sześc.). Krajowy monopolista PGNiG dąży jednak do zrównania cen. - Naszym zdaniem, wcześniej lub później uda mu się to osiągnąć - ocenia analityk.

Reklama
Reklama

W 2007 roku polskie firmy będzie czekać jeszcze jedna, bardzo kosztowna nowość. Będą się musiały dostosować do nowych przepisów Unii Europejskiej, dotyczących bezpieczeństwa w przemyśle chemicznym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama