POLSKA BRANŻA CHEMICZNA od kilku miesięcy boryka się z poważnymi kłopotami, których jedną z głównych przyczyn jest rosnąca cena gazu. Zdaniem analityków, rozpoczynający się rok nie będzie wolny od tego problemu. Tym bardziej mogą dziwić plany Ministerstwa Skarbu Państwa, które unieważniło przeprowadzone w zeszłym roku przetargi na prywatyzacje dwóch dużych firm tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej i planuje je sprzedać teraz.
Czy będą kłopoty?
Zgodnie z zapowiedziami MSP, właśnie w 2007 roku na warszawską giełdę miałyby trafić akcje Zakładów Azotowych Tarnów, natomiast druga z bezskutecznie prywatyzowanych w ubiegłym roku firm chemicznych - Zakłady Azotowe Kędzierzyn - miałaby być sprzedana inwestorowi branżowemu w kolejnym przetargu.
Zdaniem resortu Skarbu Państwa, wstępna wycena wskazuje, że zakład w Tarnowie powinien być wart co najmniej 700-800 mln zł. Analitycy sceptycznie jednak podchodzą do tych przewidywań. Prognozują, że wzrost cen gazu, jednego z głównych surowców używanych w produkcji chemicznej (o ok. 10 proc. od 1 stycznia 2007 r.), silna konkurencja ze Wschodu i potrzeby inwestycyjne krajowych zakładów azotowych mogą znacznie pogorszyć wyniki tych spółek. Zdaniem specjalistów, ministerstwo może więc mieć poważne kłopoty z wprowadzeniem wymagających sporych nakładów tarnowskich Azotów na warszawski parkiet. Oceniają, że nawet jeżeli się to uda, to kwota, jaką Skarb Państwa dostanie za akcje prywatyzowanej spółki, może być nawet niższa, niż cena wynegocjowana w trakcie ubiegłorocznej prywatyzacji tego przedsiębiorstwa. Przypomnijmy, że za 80-proc. pakiet akcji Tarnowa inwestor branżowy, jakim był wtedy koncern PCC, zobowiązał się zapłacić 365,8 mln zł. Wartość inwestycji gwarantowanych przez kupującego ustalono na kolejne 500 mln zł. Podobne wątpliwości, jak w przypadku ZAT-u, analitycy mają do co sukcesu mającej nastąpić w tym roku prywatyzacji Zakładów Azotowych Kędzierzyn, w szczególności zaś uzyskania za walory tej firmy atrakcyjnej ceny. Przypomnijmy, że za 80 proc. akcji spółki niemiecka grupa PCC miała zapłacić ponad 100 mln zł, a następne 360 mln zł miała zainwestować w spółkę w ciągu pięciu kolejnych lat.
Police pod kreską