Reklama

Giełda to niejedyny pomysł BPSC na szybszy rozwój

Rozmawiamy z inwestorami branżowymi, którzy chcą wejść do naszej spółki - mówi prezes BPSC

Publikacja: 08.02.2007 06:59

Na przełomie lutego i marca akcjonariusze BPSC podejmą uchwałę o podwyższeniu kapitału, która otworzy spółce informatycznej drogę do przeprowadzenia oferty publicznej. Właścicielami spółki, która jest po Comarchu drugim największym w Polsce producentem oprogramowania do zarządzania firmą (ERP), są fundusze: Caresbac Seaf-Polska (ma 32 proc. kapitału) i SEAF Central and Eastern Europe Growth Fund LLC (30 proc.). Część akcji - pakiet 13,7 proc. - należy do Ignacego Miedzińskiego, prezesa firmy.

Fundusze dołożą się do oferty

Decyzja NWZA jest formalnością. BPSC już od kilku miesięcy intensywnie przygotowuje się do wejścia na GPW. Wspólnie z Beskidzkim Domem Maklerskim oraz kancelarią prawną Oleś i Rodzynkiewicz finalizuje prace nad prospektem emisyjnym. - Dokument będzie gotowy w kwietniu i wtedy trafi do Komisji Nadzoru Finansowego - zapowiedział prezes. Do czasu publikacji prospektu prezes BPSC nie chce ujawnić szczegółów oferty. Wiadomo, że do kupienia, oprócz nowych akcji, będą także papiery zbywane przez dotychczasowych udziałowców. - Czekamy na stanowisko naszych głównych akcjonariuszy, ile walorów chcą sprzedać - wyjaśnił prezes.

Przyznał, że jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy BPSC podjęło decyzję o debiucie, fundusze były zainteresowane znacznie większym "skróceniem" pozycji. - Polski rynek ERP bardzo dobrze się rozwija. W międzyczasie wprowadziliśmy na rynek nową wersję naszego sztandarowego produktu - Impuls 5, która została bardzo dobrze przyjęta przez klientów. Stawia to przyszłość naszej firmy w dużo lepszym świetle - mówił I. Miedziński.

Głównym celem debiutu spółki na GPW jest pozyskanie pieniędzy na ekspansję zagraniczną. BPSC kilka tygodni temu objęło 75-proc. pakiet udziałów w nowo założonej ukraińskiej firmie Kompass Plus. Partnerem w projekcie jest działająca na lokalnym rynku ERP firma Kompass Intelekt. - Potrzebujemy środków na rozwój produktu przeznaczonego na rynek ukraiński i rosyjski oraz na finansowanie dalszej ekspansji w tych kierunkach - stwierdził prezes polskiej firmy.

Reklama
Reklama

Wycenił potrzeby inwestycyjne BPSC na 10-15 mln zł. Tyle pieniędzy chce pozyskać chorzowska firma ze sprzedaży nowych akcji. Ile milionów chcą "wyjąć" inwestorzy finansowi, wyjaśni się w marcu.

Inwestorzy branżowi

krążą wokół spółki

I. Miedziński ujawnił, że równolegle z przygotowaniami do upublicznienia BPSC i akcjonariusze finansowi prowadzą negocjacje na temat wprowadzenia do spółki strategicznego inwestora branżowego. - Perspektywy polskiego rynku ERP wyglądają bardzo obiecująco. To przyciąga do naszego kraju największych światowych producentów tego typu aplikacji. Nie mówię o graczach z pierwszej ligi typu SAP czy Oracle, ale firmy z trochę dalszych pozycji - powiedział prezes Miedziński.

Nie ujawnił nazw koncernów, które za pośrednictwem BPSC chciałyby zaistnieć na naszym rynku. Zapewnił, że decyzja, czy spółka wejdzie na GPW, czy sprzeda się inwestorowi strategicznemu, zapadnie w najbliższym czasie.

I. Miedziński zaprzeczył, że BPSC mogłoby dołączyć do którejś z polskich grup informatycznych. - Najwięksi gracze chcieliby mieć producenta ERP w swojej grupie i robili do nas podchody. Proponowany alians nie gwarantował nam zachowania samodzielności i wypracowywanej latami marki - oznajmił prezes BPSC.

Reklama
Reklama

Stabilny wzrost

Chorzowska spółka w 2006 r. zarobiła, według wstępnych, nieadytowanych danych, 1,6 mln zł przy 31 mln zł przychodów. - W 2007 r. chcemy w dalszym ciągu rozwijać się o kilka punktów procentowych szybciej niż polski rynek systemów do zarządzania przedsiębiorstwem. Myślę o wzroście obrotów rzędu kilkunastu-dwudziestu procent - mówił prezes BPSC. Dużo szybciej mają rosnąć zyski. - 2,5 mln zł zysku netto jest całkowicie w naszym zasięgu - podsumował I. Miedziński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama