Na przełomie lutego i marca akcjonariusze BPSC podejmą uchwałę o podwyższeniu kapitału, która otworzy spółce informatycznej drogę do przeprowadzenia oferty publicznej. Właścicielami spółki, która jest po Comarchu drugim największym w Polsce producentem oprogramowania do zarządzania firmą (ERP), są fundusze: Caresbac Seaf-Polska (ma 32 proc. kapitału) i SEAF Central and Eastern Europe Growth Fund LLC (30 proc.). Część akcji - pakiet 13,7 proc. - należy do Ignacego Miedzińskiego, prezesa firmy.
Fundusze dołożą się do oferty
Decyzja NWZA jest formalnością. BPSC już od kilku miesięcy intensywnie przygotowuje się do wejścia na GPW. Wspólnie z Beskidzkim Domem Maklerskim oraz kancelarią prawną Oleś i Rodzynkiewicz finalizuje prace nad prospektem emisyjnym. - Dokument będzie gotowy w kwietniu i wtedy trafi do Komisji Nadzoru Finansowego - zapowiedział prezes. Do czasu publikacji prospektu prezes BPSC nie chce ujawnić szczegółów oferty. Wiadomo, że do kupienia, oprócz nowych akcji, będą także papiery zbywane przez dotychczasowych udziałowców. - Czekamy na stanowisko naszych głównych akcjonariuszy, ile walorów chcą sprzedać - wyjaśnił prezes.
Przyznał, że jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy BPSC podjęło decyzję o debiucie, fundusze były zainteresowane znacznie większym "skróceniem" pozycji. - Polski rynek ERP bardzo dobrze się rozwija. W międzyczasie wprowadziliśmy na rynek nową wersję naszego sztandarowego produktu - Impuls 5, która została bardzo dobrze przyjęta przez klientów. Stawia to przyszłość naszej firmy w dużo lepszym świetle - mówił I. Miedziński.
Głównym celem debiutu spółki na GPW jest pozyskanie pieniędzy na ekspansję zagraniczną. BPSC kilka tygodni temu objęło 75-proc. pakiet udziałów w nowo założonej ukraińskiej firmie Kompass Plus. Partnerem w projekcie jest działająca na lokalnym rynku ERP firma Kompass Intelekt. - Potrzebujemy środków na rozwój produktu przeznaczonego na rynek ukraiński i rosyjski oraz na finansowanie dalszej ekspansji w tych kierunkach - stwierdził prezes polskiej firmy.