Dobra koniunktura gospodarcza przestała cieszyć przedsiębiorców. Trzy organizacje pracodawców, niezależnie od siebie, wyraziły obawy, czy polityka rządu nie zaszkodzi rozwojowi polskich firm.
Przedstawiciele Business Centre Club spotkali się wczoraj z wiceminister finansów Katarzyną Zajdel-Kurowską. Przedstawiła ona prognozy szybkiego wzrostu PKB w tym roku (więcej niż 6 proc.). Przedsiębiorcy dopytywali jednak, czy i kiedy dojdzie do rzeczywistej obniżki podatków i zapowiadanego zmniejszenia składek ZUS. Zwrócili uwagę na rosnącą presję płacową na rynku, która utrudnia funkcjonowanie firm. Według BCC, redukcja klina podatkowego jest konieczna, by ratować konkurencyjność firm.
Swoje zastrzeżenia przedstawiła także Konfederacja Pracodawców Polskich w zielonej księdze "Państwo przyjazne pracodawcom". KPP zwróciła uwagę na rosnący dystans między rządem a biznesem. Konfederacja obawia się m.in. zbyt pochopnego ferowania wyroków medialnych, obniżających reputację przedsiębiorców w społeczeństwie. Według KPP, państwo nie robi nic, by zmienić negatywne nastawienie urzędników do biznesu. Co gorsza - administracja otrzymuje coraz to nowe uprawnienia, które umożliwiają jej dyskredytację firm. Konfederacja wymienia np. obowiązujące od stycznia przepisy ordynacji podatkowej, które umożliwiają ujawnianie tajemnicy skarbowej przez Ministerstwo Finansów ze względu na "ważny interes publiczny". Według KPP, brak zaufania państwa do przedsiębiorców objawia się również poprzez plany ograniczania samozatrudnienia oraz częste zmiany kadrowe w spółkach Skarbu Państwa. Zdaniem ekspertów Konfederacji, rząd w niewielkim stopniu stara się też ograniczać obciążenia biurokratyczne nakładane na właścicieli firm.
Na brak właściwych relacji między państwem a biznesem narzeka także Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". PKPP skrytykowała wczoraj prezydencki projekt ustawy o odpowiedzialności pracodawców za czyny przeciw prawom osób wykonujących pracę zawodową. Dziś zająć się ma nim Sejm. Dokument przewiduje, że pracodawca może być ukarany grzywną od 1 tys. do 20 mln zł, jeżeli osoba działająca w jego imieniu (np. kierownik linii produkcyjnej czy szef działu kadr) dopuści się przestępstwa przeciwko prawu pracowników. Eksperci "Lewiatana" uważają, że proponowany projekt nie jest zgodny z Konstytucją. Nakłada na pracodawców odpowiedzialność za czyny karalne osób trzecich.
PKPP uruchomiła kampanię społeczną, której celem jest podniesienie świadomości przedsiębiorców w zakresie przysługujących im praw. Szefowie "Lewiatana" obawiają się bowiem wzrostu represyjności przepisów oraz nadużywania wobec biznesmenów aresztu tymczasowego.