W ślad za GPW także NYSE Euronext rusza do boju o ukraińskich emitentów. - Postaramy się, żeby spółki z Ukrainy debiutowały na naszych parkietach - zapowiada Martine Charbonnier, dyrektor ds. notowań giełdy w Paryżu, wchodzącej w skład grupy NYSE Euronext.
Transatlantycka platforma na razie nie będzie atakować polskiego rynku. - Póki co, nie mamy zamiaru promować się w Polsce, ale nie można wykluczyć, że zaprezentujemy się nad Wisłą w przyszłości - mówi nam Martine Charbonnier.
Przedstawiciele amerykańsko-europejskiej giełdy spotykali się w środę z władzami ukraińskich firm inwestycyjnych. Już teraz NYSE Euronext oficjalnie współpracuje z kijowskim oddziałem ING oraz bankiem inwestycyjnym Renaissance Capital. Partnerów na Ukrainie ma też Warszawa. Promują oni atuty GPW w ramach projektu WSE IPO Partner. Obecnie członkami tego programu jest pięć kijowskich domów maklerskich.
Walczą o dużych graczy
Władze NYSE Euronext najbardziej interesuje prywatyzacja ukraińskich spółek na parkietach grupy oraz debiuty dużych prywatnych koncernów. Jednak do tej pory tamtejsze holdingi, takie jak Metinvest czy Interpipe, deklarowały chęć wejścia na giełdę w Londynie.