Rekordową aktywnością wykazali się w minionym tygodniu inwestorzy na rynku kontraktów terminowych. Zawarte w tym czasie transakcje (nie uwzględniając transakcji pakietowych) opiewały na 255 tys. instrumentów (ich liczona dwustronnie wartość to 18,9 mld zł). Dodatkowo prawie 60 tys. kontraktów zawarto w transakcjach pakietowych.
Dotychczasowy tygodniowy rekord obrotów transakcji sesyjnych (z marca 2007 r.) wynosił blisko 254 tys. sztuk. Podobnie jak w bieżącym miesiącu, został ustanowiony w tygodniu, w którym wygasały kontrakty terminowe. Ponadprzeciętne obroty w tym okresie to efekt obecności na rynku terminowym GPW zagranicznych inwestorów instytucjonalnych (w mniejszym stopniu także krajowych instytucji z TFI Opera na czele), którzy zamieniają wygasające kontrakty na WIG20 (np. czerwcowe) na instrumenty z odleglejszym terminem wykonania (np. wrześniowe).
Potwierdzają to dane o obrotach realizowanych za pośrednictwem poszczególnych domów maklerskich. W minionym tygodniu w czołówce najaktywniejszych brokerów znalazły się bowiem Erste Securities oraz działający z zagranicy (tzw. zdalny członek GPW) Bank Austria Creditanstalt.
Pierwsza z tych firm, obsługująca głównie inwestorów zagranicznych, miała ponad 10-proc. udział w obrotach (bez uwzględnienia transakcji pakietowych) i zajęła drugie miejsce wśród wszystkich domów maklerskich. Dla porównania - w maju pośredniczyła w transakcjach odpowiadających tylko za 3,3 proc. zrealizowanych wtedy obrotów i miała 11. miejsce na rynku. Z kolei BACA, obsługujący tylko zlecenia z zagranicy, miał w minionym tygodniu 8,5-proc. udział w rynku kontraktów terminowych (2,6 proc. w maju).
W kolejnych tygodniach (do wygaśnięcia wrześniowej serii kontraktów) aktywność inwestorów zagranicznych tak duża już nie będzie, ale w długim terminie powinna wzrosnąć. Sprzyjać temu będzie m. in. jutrzejsza prezentacja naszej giełdy podczas organizowanej w Londynie corocznej konferencji poświęconej instrumentom pochodnym.