Zainteresowanie nadzorców wileńskiej giełdy wzbudził skokowy wzrost kursu akcji spółki Sanitas. Rekordowa poprawa notowań nastąpiła tuż przed
ogłoszeniem znakomitych wyników finansowych.
W ciągu ubiegłego tygodnia papiery firmy farmaceutycznej, kontrolującej jeleniogórską Jelfę, zdrożały prawie o jedną trzecią. Wcześniej na podobny wzrost kursu Sanitasu potrzeba było trzech miesięcy. - Ten wzrost wygląda podejrzanie - mówi Vytautas Plunksnis z domu maklerskiego AB Finasta - Wygląda na to, że ktoś wiedział, iż wyniki będą świetne.
Niestandardowe zachowanie kursu spółki budzi podejrzenia nie tylko analityków. Postępowanie sprawdzające wszczął wczoraj departament nadzoru litewskiej giełdy, co wzmogło pogłoski, że w Sanitasie doszło do wykorzystania poufnych informacji. O komentarz poprosiliśmy Sauliusa Jurgelenasa, prezesa firmy kontrolującej jeleniogórską Jelfę. - Mamy do czynienia z nadinterpretacją działań władz giełdowych. To rutynowa procedura wobec szybko rosnących spółek, więc narastający szum medialny jest niczym nieuzasadniony - przekonuje szef litewskiej spółki.
Jednak sam Jurgelenas nie potrafi podać przyczyn zwyżki kursu akcji. - Nie jestem analitykiem, ale może inwestorzy docenili nasze comiesięczne bardzo dobre wyniki?