W sierpniu obejmie Pani fotel wiceprezesa EBI. Pierwsze pytanie, jakie się samo nasuwa: czy Polska ma szansę na pożyczki z tego banku na sfinansowanie przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012?
To jest pytanie przede wszystkim o to, jakie będą nasze potrzeby inwestycyjne. W zależności od ich jakości bank decyduje się na udzielenie, bądź nie, kredytu. EBI nie zakłada określonej puli środków dla danego kraju. To bank, którego misją jest integracja i poprawa funkcjonowania Unii Europejskiej, co osiąga przez realizację dobrych projektów. Pamiętajmy, że statut EBI zawarty jest w protokole załączonym do traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i stanowi jego integralną część. W związku z tym bank jest ściśle związany z polityką realizowaną przez Unię. Grecja korzystała z funduszy EBI przy przygotowaniach do olimpiady. My też możemy, pod warunkiem że będziemy wiedzieć, jakie są nasze potrzeby finansowe oraz przygotujemy odpowiednie projekty inwestycyjne. W zależności od kosztów inwestycji EBI oferuje różne instrumenty finansowe. Czy to będą pożyczki indywidualne, czy linie kredytowe dla krajowych banków - to już zależy od skali projektu.
Statut EBI stanowi, że bank pożycza, pod warunkiem że inwestycja "prowadzi do wzrostu wydajności gospodarczej i sprzyja stworzeniu wolnego rynku". Jak wytłumaczyć, że wydatki na Euro 2012 spełniają ten cel?
W tym zapisie można zmieścić całe spektrum inicjatyw i przedsięwzięć. Projekt finansowany przez EBI musi być zgodny z polityką gospodarczą UE. Jej celem jest między innymi promocja spójności społecznej i gospodarczej, poprawa infrastruktury transportowej i telekomunikacyjnej, zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, rozwój konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki, inwestycje w kapitał ludzki, ochrona środowiska, wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw oraz poprawa konkurencyjności UE.
Moim zdaniem, projekty związane z Euro 2012 - takie jak infrastruktura transportowa, hotele czy obiekty sportowe - mieszczą się w tych celach. Decyzja banku o współfinansowaniu zależy jednak od tego, jak profesjonalnie zostanie przygotowany projekt. Pamiętajmy, że EBI współfinansuje do 50 procent kosztów projektu, a zatem należy także zadbać o pozyskanie innych źródeł finansowania, np. ze środków unijnych.