Reklama

Warto dalej korzystać z kredytów

Rozmowa z Martą Gajęcką, wiceminister finansów odpowiedzialną za kontakty z Unią Europejską, przyszłą wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego

Publikacja: 02.07.2007 08:23

W sierpniu obejmie Pani fotel wiceprezesa EBI. Pierwsze pytanie, jakie się samo nasuwa: czy Polska ma szansę na pożyczki z tego banku na sfinansowanie przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012?

To jest pytanie przede wszystkim o to, jakie będą nasze potrzeby inwestycyjne. W zależności od ich jakości bank decyduje się na udzielenie, bądź nie, kredytu. EBI nie zakłada określonej puli środków dla danego kraju. To bank, którego misją jest integracja i poprawa funkcjonowania Unii Europejskiej, co osiąga przez realizację dobrych projektów. Pamiętajmy, że statut EBI zawarty jest w protokole załączonym do traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i stanowi jego integralną część. W związku z tym bank jest ściśle związany z polityką realizowaną przez Unię. Grecja korzystała z funduszy EBI przy przygotowaniach do olimpiady. My też możemy, pod warunkiem że będziemy wiedzieć, jakie są nasze potrzeby finansowe oraz przygotujemy odpowiednie projekty inwestycyjne. W zależności od kosztów inwestycji EBI oferuje różne instrumenty finansowe. Czy to będą pożyczki indywidualne, czy linie kredytowe dla krajowych banków - to już zależy od skali projektu.

Statut EBI stanowi, że bank pożycza, pod warunkiem że inwestycja "prowadzi do wzrostu wydajności gospodarczej i sprzyja stworzeniu wolnego rynku". Jak wytłumaczyć, że wydatki na Euro 2012 spełniają ten cel?

W tym zapisie można zmieścić całe spektrum inicjatyw i przedsięwzięć. Projekt finansowany przez EBI musi być zgodny z polityką gospodarczą UE. Jej celem jest między innymi promocja spójności społecznej i gospodarczej, poprawa infrastruktury transportowej i telekomunikacyjnej, zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, rozwój konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki, inwestycje w kapitał ludzki, ochrona środowiska, wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw oraz poprawa konkurencyjności UE.

Moim zdaniem, projekty związane z Euro 2012 - takie jak infrastruktura transportowa, hotele czy obiekty sportowe - mieszczą się w tych celach. Decyzja banku o współfinansowaniu zależy jednak od tego, jak profesjonalnie zostanie przygotowany projekt. Pamiętajmy, że EBI współfinansuje do 50 procent kosztów projektu, a zatem należy także zadbać o pozyskanie innych źródeł finansowania, np. ze środków unijnych.

Reklama
Reklama

Wszystko wskazuje, że to rząd i samorządy będą głównymi odbiorcami środków EBI. Czy można jednak wyobrazić sobie sytuację, że pożyczki banku nie będą poręczane przez Skarb Państwa z uwagi na coraz większą wiarygodność kraju?

Zgodnie ze statutem EBI, bank, udzielając kredytu przedsiębiorstwu lub innemu podmiotowi niż państwo członkowskie, uzależnia jego udzielenie od gwarancji Skarbu Państwa, na terytorium którego projekt będzie realizowany, lub innej odpowiedniej gwarancji, a zatem mamy kredyty rzeczywiście gwarantowane przez Skarb Państwa. Ale mamy także kredyty, które w ogóle nie są w ten sposób poręczane. Decyzję o potrzebnych zabezpieczeniach bank podejmuje w oparciu o efekt analizy zarówno projektu, jak i pożyczkobiorcy.

Istnieje pogląd, że rząd chętnie zaciąga kredyty w EBI. Decyduje o tym niskie oprocentowanie oraz długie terminy spłaty. Czy w takiej sytuacji widzi Pani w ogóle miejsce na projekty partnerstwa publiczno-prywatnego? Dlaczego jest ich tak mało?

Rzeczywiście, są to kredyty o korzystnym oprocentowaniu. EBI jest instytucją, której celem jest realizacja polityki UE. Zysk generowany przez bank pozwolić ma tylko na pokrycie kosztów administracyjnych. Okres kredytowania jest też długi - od 5 do 12 lat w przypadku linii kredytowych oraz 20 lat i więcej dla kredytów indywidualnych.

Ustawa o PPP jest aktualnie nowelizowana. Myślę, że przyszłe decyzje EBI co do dalszego zaangażowania się w partnerstwo w Polsce będą zależały od efektów prac nad tą formą finansowania i regulacjami jej dotyczącymi. Na pewno PPP jest przedmiotem zainteresowania i analizy EBI. Na ile bank będzie w takich projektach partycypował w przypadku Polski -A czy możliwy jest scenariusz, że bank zażąda od nas większego zaangażowania sektora prywatnego w inwestycje infrastrukturalne?

Z punktu widzenia EBI najważniejsza jest realizacja pewnych celów. I każde narzędzie, które będzie narzędziem efektywnym, dobrze opracowanym, spotka się z pozytywną reakcją.

Reklama
Reklama

Bank widzi jednak, że stadiony narodowe popadły u nas w ruinę, podczas gdy inwestycje prywatne funkcjonują należycie...

Trudno powiedzieć na tym etapie, jak EBI zareaguje w danym przypadku. Reakcja banku uzależniona jest od analizy projektu, przygotowanej pod kątem technicznym, finansowym, środowiskowym, oraz jego zgodności z celami realizowanymi przez Unię Europejską.

Obecnie EBI ma nadpłynność środków i chętnie pożycza. Czy jest jakiś limit dla Polski?

Nie ma takiego limitu. Wszystko zależy od projektów, jakie zgłosimy.

Niemniej jednak bank zaczyna działać coraz aktywniej na Ukrainie, w Rosji...

W zeszłym roku podjęto decyzję o odnowieniu mandatów dotyczących działalności EBI poza Unią w krajach partnerskich. W latach 2007-2013 bank będzie mógł udzielić kredytów w ramach mandatu zewnętrznego, obejmującego m. in. rynki wschodnie, do wysokości 27,8 mld euro. To jest realizacja polityki unijnej.

Reklama
Reklama

Ale fakt, że bank angażuje się w innych krajach, nie powinien być zagrożeniem dla Polski. EBI szuka pewnej równowagi, związanej z rozwojem UE. Pieniądze jednak nie odpłyną. To wciąż jest bank, którego udziałowcami są państwa członkowskie.

Do tej pory największymi pożyczkobiorcami EBI są Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i Polskie Linie Kolejowe. Czy te instytucje są dostatecznie efektywne?

Jeżeli EBI decyduje się na finansowanie jakiegoś projektu i jeżeli rząd podejmuje decyzję o zaciągnięciu kredytu, to znaczy, że zostało to poprzedzone dogłębną analizą.

Przytoczył pan dwa podmioty. Lista pożyczkobiorców EBI jest długa, znajdziemy na niej między innymi banki, samorządy oraz podmioty sektora prywatnego. Należy podkreślić, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami, GDDKiA nie ma prawa zaciągać kredytów w EBI, albowiem zgodnie z ustawą o finansach publicznych, jedynym organem upoważnionym do zaciągania kredytów w imieniu rządu jest minister finansów.

Czy fakt, że to resort finansów podejmuje wszelkie decyzje, nie powoduje zbytnich opóźnień?

Reklama
Reklama

Bez wątpienia minister finansów jest jedynym organem upoważnionym do zaciągania kredytów w imieniu rządu. Zawsze powinien wiedzieć, jakie są potrzeby pożyczkowe poszczególnych resortów i jakie są wobec niego oczekiwania finansowe. To resort czuwa nad budżetem i nad tym, żeby państwo nie zadłużało się ponad miarę. Z kolei zaciąganie kredytu na etapie negocjacji z bankiem to praca zespołowa, której warunkiem jest odpowiednia koordynacja działań różnych instytucji.

EBI kojarzy się z ogromnymi kredytami. Ostatnio jednak z banku płyną sygnały, że jest on także zainteresowany pożyczaniem mniejszym podmiotom. Kto może skorzystać z oferty?

Myślę, że wizja EBI jako instytucji zainteresowanej wyłącznie ogromnymi kredytami rządowymi to pewne uproszczenie. EBI kieruje swoją ofertę także do mniejszych podmiotów sektora prywatnego poprzez linie kredytowe oraz wraz z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym tworzy możliwości finansowe dla inwestycji podwyższonego ryzyka. Spektrum jest większe niż tylko pożyczki powyżej 25 mln euro.

Jak zatem będzie skrojona oferta dla Polski?

To będzie zależało od naszych potrzeb inwestycyjnych. Oferta już w tej chwili jest szeroka, biorąc pod uwagę instrumenty, jakie oferuje bank. Mamy od niedawna w Warszawie biuro regionalne EBI. Będzie ono musiało spełnić większą rolę między innymi w informowaniu o możliwościach banku.

Reklama
Reklama

Razem z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju EBI prowadzi program pomocy technicznej Jaspers. Do kogo jest skierowany?

Celem Jaspersa jest pomoc techniczna przede wszystkim przy dużych skomplikowanych projektach - w sektorze ochrony środowiska powyżej 25 mln euro, w sektorze transportu oraz w innych sektorach, które kwalifikują się do wsparcia z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Funduszu Spójności - powyżej 50 mln euro. Projekty zgłaszane do wsparcia powinny być wskazane w indykatywnym wykazie dużych projektów dla danego programu operacyjnego.

Czy Jaspers może służyć przygotowaniom do Euro 2012?

Jeżeli projekty inwestycyjne związane z inwestycjami w Euro 2012 przekraczać będą pułapy, o których wspomniałam, to tak. Jaspers jest po to, żeby pomóc w weryfikacji dokumentacji, doradzić w rozwiązaniu istotnych kwestii dla przygotowania projektu, a także wesprzeć przy przygotowywaniu wniosków o dofinansowanie do Brukseli. Dla nas to pośrednio także szansa na przeszkolenie administracji bez dodatkowych kosztów. Trzeba więc z programu korzystać.

Jak ocenia Pani swoje szanse na przyśpieszenie rozpatrywania polskich wniosków o kredyt?

Reklama
Reklama

Rozpatrywanie wniosków kredytowych przebiega zazwyczaj bardzo sprawnie, tym niemniej jeżeli pojawią się trudności, na pewno będę starała się pomóc w ich rozwiązaniu. Jako wiceprezes będę odpowiedzialna za operacje finansowe banku między innymi w Polsce, a to będzie oznaczało dalszą ścisłą współpracę z krajem.

Dziękuję za rozmowę.

fot. Włodzimierz Wasyluk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama