Reklama

Wpłata z zysku poczeka

Publikacja: 12.07.2007 08:39

Na wczorajszym posiedzeniu rząd miał zatwierdzić sprawozdanie finansowe Narodowego Banku Polskiego za 2006 r. To się jednak nie udało. Sprawozdanie NBP, podobnie jak inne dokumenty, muszą poczekać do kolejnego spotkania rządu - planowanego na przyszły tydzień.

Termin zatwierdzenia sprawozdania banku centralnego ma znaczenie. Dopiero po tym ruchu rządu NBP może dokonać tradycyjnej wypłaty z zysku.

W ub.r. wynik finansowy banku centralnego wyniósł ok. 2,5 mld zł. O takiej kwocie informował na początku roku sam NBP. Zysk był o ok. 800 mln zł wyższy niż zakładanego w planie finansowym banku.

"Na wyższe wykonanie zysku NBP oddziaływało odmienne od zakładanego w planie kształtowanie się czynników ekonomicznych wpływających na przychody i koszty banku centralnego, a w szczególności: kursów walutowych, zagranicznych stóp procentowych oraz poziomu płynności w sektorze bankowym" - informował przed kilkoma miesiącami NBP.

Do budżetu trafia mniej więcej 90 proc. zysku banku centralnego. To oznacza, że w tym roku Ministerstwo Finansów może liczyć na ok. 2,2 mld zł.

Reklama
Reklama

W poprzednich latach rządowi udawało się zwykle wcześniej zatwierdzić sprawozdanie finansowe banku. Dzięki temu zysk banku zasilał budżet pod koniec czerwca lub na początku lipca.

Dlaczego tym razem Rada Ministrów mogła pozwolić sobie na zwłokę w zaakceptowaniu NBP-owskiego dokumentu? - Dobra koniunktura gospodarcza i szybki wzrost dochodów podatkowych oznacza bardzo dobrą sytuację budżetu. Ministerstwo Finansów nie ma problemu z finansowaniem wydatków budżetowych. Nie ma więc dużej presji na szukanie dochodów z innych źródeł niż podatki - mówi Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Według niego, dla resortu finansów nie ma specjalnego znaczenia, czy wpłata z zysku NBP nastąpi w lipcu, czy w sierpniu.

- Najwyraźniej rząd ma teraz trochę ważniejsze sprawy, a ponieważ wykonanie budżetu idzie znakomicie, to przyszły zysk NBP może potraktować po prostu jak lokatę bankową - dodaje Bartosz Pawłowski z ING Banku Śląskiego.

Po tym, jak NBP przekaże wpłatę z zysku za 2006 r., przez kilka najbliższych lat rząd nie powinien liczyć na to źródło dochodów budżetowych. Pod koniec ub.r. Rada Polityki Pieniężnej zmieniła bowiem zasady rachunkowości banku centralnego. Nałożyła na NBP obowiązek tworzenia rezerwy na ryzyko kursowe. Pójdzie na nią cała nadwyżka przychodów nad kosztami, która w innym wypadku stałaby się zyskiem banku. Dlatego zapowiedziano już, że "zysk NBP w roku bieżącym ukształtuje się na poziomie zerowym, co oznacza brak wpłaty z zysku NBP do budżetu państwa w 2008 r."

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama