Tylko jeden dzień trwały spadki na amerykańskich giełdach. Wczoraj znów wrócił optymizm, za sprawą dobrych sprawozdań kwartalnych między innymi koncernu IBM. Okazuje się, że z kondycją finansową amerykańskich spółek i ich perspektywami nie jest tak źle, jak mogłyby wskazywać rozczarowujące raporty Intela i Yahoo!, które pociągnęły indeksy w dół dzień wcześniej. 29 spółek, zdecydowana większość, spośród publikujących wyniki od momentu zamknięcia środowej sesji miała je lepsze od oczekiwań analityków. Wyniki IBM i prognozy, zakładające 14-15 proc. wzrost zysku w tym roku, okazały się na tyle rewelacyjne, że kurs akcji tej lokomotywy sektora usług komputerowych wzrósł o ponad 4 proc., najmocniej od 2003 r., i znalazł się najwyżej od pięciu lat. Jeszcze więcej zyskały akcje spółki Juniper Networks, drugiego co do wielkości wytwórcy sprzętu do obsługi ruchu w sieciach komputerowych. Firma miała lepsze od prognoz zyski i przychody ze sprzedaży. Na fali drożejącej ropy rosną kursy akcji firm naftowych, w tym Exxon Mobil, które wczoraj pobiły rekord. Dość zdecydowanie wzrosły wczoraj także indeksy głównych giełd azjatyckich, a po nich wskaźniki europejskie. Te ostatnie kończyły na minusie dwie wcześniejsze sesje. W Europie, tak jak za Atlantykiem, rozkręca się sezon sprawozdań finansowych. We Frankfurcie gwiazdą sesji był SAP (ponad 6 proc. w górę), lider rynku oprogramowania dla biznesu, który zanotował ponad 8-proc. wzrost kwartalnego zysku i 18-proc. wzrost opłat licencyjnych. W Zurychu cieszyli się właściciele akcji koncernu farmaceutycznego Roche, bo po publikacji wyników finansowych zdrożały one najmocniej od dwóch lat. Do sporej zwyżki notowań Nestle przyczyniły się spekulacje
"The Wall Street Journal" dotyczące możliwej fuzji z PepsiCo. To z kolei dało impuls do wywindowania cen papierów innych dużych graczy z sektora spożywczego w Europie - Danone i Unilevera. Na Starym Kontynencie zyskały wczoraj indeksy wszystkich 18 branż wyróżnianych spośród spółek ze wskaźnika DJ Stoxx 600.