Prawie 2,4 mld zł zarobiły łącznie banki w drugim kwartale 2007 roku - wynika z raportu Domu Maklerskiego Banku Handlowego oraz Citigroup Global Markets. Oznaczałoby to wzrost o 28 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem i o 11 proc. w odniesieniu do pierwszego kwartału. Jeżeli te szacunki są trafne, będzie to oznaczało, że dynamika zysków sektora była o 2 pkt proc. większa niż w poprzednim kwartale.

Poprawa sytuacji nastąpi w dużej mierze dzięki ekspansji w obszarze kredytów hipotecznych. Analitycy Citigroup spodziewają się, że wzrost w tej kategorii osiągnie 58 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Wysoką dynamikę zanotują też wolumeny kredytów konsumpcyjnych, które według raportu zwiększą się rok do roku o 28 proc. Coraz chętniej pożyczają firmy. Wartość kredytów klientów korporacyjnych udzielonych w drugim kwartale będzie o 18 proc. większa niż przed rokiem.

Czynnikami, które wpływają na coraz lepszą kondycję sektora, są też względnie stabilne, wysokie marże odsetkowe oraz płynące szerokim strumieniem zyski z funduszy inwestycyjnych. Co ważne, ekspansji przychodów nie będzie towarzyszyła podobna tendencja po stronie kosztów, które, zdaniem analityków Citigroup, uda się utrzymać w ryzach. Przychody całego sektora bankowego po drugim kwartale 2007 wyniosą według szacunków ok. 6,14 mld zł (o 16,1 proc. więcej niż przed rokiem). Tymczasem koszty osiągną 3,01 mld zł (tylko 5,3 proc. więcej niż rok temu).

Kilka dni temu nadspodziewanie wysokimi zyskami pochwalił się Millennium. Według analityków Citigroup szczególnie dobrych wyników można się jeszcze spodziewać w przypadku PKO BP, BRE i BZ WBK.