Od przeszło czterech lat trwa hossa. Ceny akcji wielu spółek zostały wywindowane dzięki rosnącym zyskom, a w jeszcze większym stopniu - za sprawą optymistycznych prognoz dotyczących dalszego rozwoju. Euforyczne zwyżki kursów w pierwszych miesiącach tego roku pokazały, że inwestorzy byli gotowi płacić niemal każdą cenę, by tylko stać się udziałowcami dobrze rokujących spółek. Nic więc dziwnego, że ostatnie tygodnie przyniosły ostrą przecenę wielu przewartościowanych akcji. Czy na tyle, by można już było uznać je za atrakcyjne? Postaraliśmy się odpowiedzieć na to pytanie, porównując obecne poziomy wskaźników cena/zysk (C/Z) i cena/zysk operacyjny (C/ZO) do ich wartości w przeszłości. Skupiliśmy się na dwóch segmentach rynku: dużych spółkach z indeksu WIG20 oraz średnich z mWIG40.
Taniej, ale nadal drogo
Ostatnie tygodnie przyniosły spadek kursów zwłaszcza firm o średniej wartości rynkowej (mWIG40 spadł o 12,3 proc. od szczytu z 26 czerwca). Już rzut oka na wykres wskaźnika C/Z pozwala wytłumaczyć, dlaczego akcje te spotkał ostatnio taki los. W połowie czerwca C/Z (liczony jako mediana dla wszystkich spółek z indeksu) przekroczył rekordowy poziom 30. Tak wysoko wskaźnik nie zawędrował nawet w kwietniu 2004 r., czyli w punkcie kulminacyjnym pierwszej fali "hossy średniaków", napędzanej przez oczekiwania rozbudzone przez wejście Polski do UE. Wówczas C/Z nieco przekraczał 25.
Mimo że C/Z "średniaków" wyraźnie spadł od czerwcowego szczytu, to jego obecny poziom i tak trudno uznać za atrakcyjny. Wskaźnik wynosi 24,7, co oznacza że wciąż jest zdecydowanie wyższy niż w poprzednich latach. Obecne wyceny są nieporównywalne zwłaszcza z tymi sprzed ponad dwóch lat. W maju 2005 r. C/Z spadł poniżej 10. Z dzisiejszej perspektywy jednoznacznie widać, że tak niski poziom wskaźnika świadczył o atrakcyjności akcji. Niestety, nie sposób powiedzieć tego samego o dzisiejszym poziomie wycen. Gdyby C/Z miał spaść do przeciętnego poziomu od początku 2003 r. (17,2 - mediana), to spadek ten musiałby wynieść jeszcze 28 proc. Niekoniecznie oznacza to, że o tyle samo musiałyby spaść kursy akcji. Jeśli zyski spółek będą dalej rosły, to nawet przy stabilizacji notowań doprowadzi to automatycznie do obniżki wskaźników C/Z.
Optymistyczne wnioski trudno również wysnuć na podstawie wskaźnika cena/zysk operacyjny (wiele spółek w przeszłości notowało zyski operacyjne, nie mogąc się jednocześnie pochwalić zyskami netto, co uniemożliwiało obliczenie C/Z). Wskaźnik ten dla spółek z mWIG40 przekracza 20,5, a więc pozostaje bliski rekordu (największą jego wartość zanotowano w listopadzie 2006 r. - ponad 25). Dla porównania - przez większość 2005 r. utrzymywał się poniżej 10.