Akcja kredytowa nabiera coraz szybszego tempa. Chętniej pożyczają zarówno klienci indywidualni, jak i przedsiębiorstwa. Po obu stronach spada natomiast chęć do oszczędzania w bankach.
Odwrót od bankowych rachunków, który odnotowały gospodarstwa domowe w minionym roku, obecnie przechodzi też na przedsiębiorstwa. Pierwszy raz od dłuższego czasu roczna dynamika przyrostu portfela kredytowego firm (o 24,4 proc., do 164,7 mld zł) przewyższyła ich skłonność do oszczędzania (wzrost o 23,9 proc., do 129,6 mld zł) - wynika z najnowszych danych NBP.
Wygląda na to, że przedsiębiorstwa, zamiast odkładać zyski na kontach, coraz chętniej je je inwestują. Gdy w poprzednich miesiącach przeciętnie ich depozyty przerastały miesięcznie o 625 mln zł, w lipcu było to tylko 205 mln zł. W wakacje osłabło jednak nieco tempo akcji kredytowej firm. Ich zadłużenie wzrosło w lipcu o 2,9 mld zł, podczas gdy w I półroczu średnio wartość portfela kredytowego powiększała się co miesiąc o prawie 3,1 mld zł.
Wakacji nie robią sobie natomiast klienci indywidualni. Wartość portfela kredytów udzielonych gospodarstwom domowym była na koniec lipca już o 43 proc. wyższa niż przed rokiem. Tylko w lipcu saldo ich zadłużenia wzrosło o ponad 8,6 mld zł, podczas gdy w I półroczu było to średnio 5,7 mld zł miesięcznie.
Jeśli kredyty detaliczne będą dalej tak popularne, to już w sierpniu portfel kredytowy gospodarstw domowych przewyższy wartość ich oszczędności zdeponowanych w bankach. Obecnie w postaci depozytów rodziny mają zgomadzone 238,9 mld zł, podczas gdy dłużne są bankom 231,4 mld zł. W lipcu oszczędności gospodarstw powiększyły się zaledwie o 227 mln zł.