Luksusowe apartamenty nad Bałtykiem to pomysł Polnordu na kolejny projekt deweloperski.
W miniony weekend giełdowa spółka zawarła umowę inwestycyjną z firmą Willa Aquarius, dotyczącą przejęcia niespełna 1-hektarowej działki w Sopocie, znajdującej się przy ul. Władysława Łokietka, w pasie nadmorskim. Cenę nieruchomości ustalono na 52,5 mln zł.
Wczoraj kurs Polnordu spadł aż o 16 proc., do 155,5 zł. Inwestorzy mogli uznać, że płacąc ponad 5,5 tys. zł za metr kwadratowy gruntu, giełdowa spółka przepłaca. Jej szef jest odmiennego zdania. - Nabyta przez nas działka to ostatni tak duży teren w Sopocie, atrakcyjnie położony w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Obecne średnie ceny metra kwadratowego w podobnych lokalizacjach wynoszą około 15 tys. zł. Jeśli przyjmiemy, że koszt budowy pochłonie około 5 tys. zł za metr, marża z tej inwestycji sięgnie prawie 30 proc. - wskazuje Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu. Dodaje, że budowę sopockich apartamentów spółka rozpocznie w przyszłym roku, a do tego czasu ceny za lokale mogą jeszcze wzrosnąć.
Polnord chce zrealizować projekt o powierzchni użytkowej co najmniej 10,5 tys. mkw. Przyjmując, że marża spółki wyniesie 4-5 tys. zł na 1 mkw. sprzedawanej powierzchni, łączny zarobek (brutto) z tego projektu można szacować na 42-52 mln zł.
Prezes Ciurzyński podkreśla przy tym, że za nabywane grunty Polnord nie płaci gotówką, lecz własnymi akcjami (emitowanymi w ramach kapitału docelowego). Ich cenę emisyjną ustalono na 170,2 zł, co oznacza, że Willa Aquarius będzie mogła objąć 308,46 tys. walorów giełdowej spółki. Transakcja ma być sfinalizowana najpoźniej do końca tego roku. - Nabyte grunty sprzedamy następnie spółce celowej, która zakup ten sfinansuje w około 70 proc. z kredytu bankowego. Dzięki temu odzyskamy ponad 36 mln zł, które będziemy mogli przeznaczyć na kolejne projekty - tłumaczy W. Ciurzyński.