Producenci żywności i alkoholi mają za sobą kolejny udany kwartał. Firmom spożywczym udało się zwiększyć marże na niemal wszystkich poziomach i wypracować sowite zyski. Rentowność kapitału własnego osiągnęła w branży rekordową w ostatnich latach wartość 24,7 proc. Sukces producentów żywności należy przypisać głównie skutecznej działalności zarządów oraz wyśmienitej koniunkturze w kraju. Bogacące się społeczeństwo chętnie wydaje pieniądze na różnorakie dobra luksusowe, także jeśli chodzi o produkty spożywcze. Dzięki boomowi gospodarczemu w Polsce rośnie spożycie słodyczy, piwa oraz wysokiej klasy alkoholi.

Z drugiej strony analitycy dostrzegają coraz więcej niepokojących czynników. Najważniejszym z nich jest dynamiczny wzrost cen produktów rolnych. Susze u naszych południowych sąsiadów oraz powodzie we Francji i Niemczech doprowadziły do galopujących zwyżek cen zbóż. Drożejące płody rolne pociągnęły za sobą podwyżki cen mięsa, alkoholu, mleka czy makaronów. Taki obrót spraw oznacza dla spółek spożywczych przede wszystkim zwiększoną presję na marże.

Tracą również producenci słodyczy. Światowa moda na produkcję biopaliw winduje od kilku lat ceny cukru, co coraz wyraźniej daje się we znaki Jutrzence, Mieszkowi i Wawelowi. Wytwórcom żywności, którzy na potęgę eksportują swoje produkty do Unii Europejskiej, nie sprzyja też bardzo mocna rodzima waluta. W drugim kwartale za euro płacono przeciętnie 3,80 zł, wobec 3,94 zł rok wcześniej.