Niewykluczone, że górnicy będą mogli liczyć na kolejne przywileje emerytalne. Po pierwszym czytaniu komisja sejmowa polityki społecznej nie odrzuciła wniosku Samoobrony o zmianę ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Projekt zakłada, że do stażu pracy uprawniającego do emerytury górniczej będzie można wliczać oprócz pracy pod ziemią również pracę w związkach zawodowych.
- Jeżeli bezpośrednio przy wydobyciu górnik pracował mniej niż 25 lat, a resztę czasu wykonywał inne zajęcia w kopalni, może przejść na emeryturę w wieku 55 lat - twierdzi Rajmund Moric (Samoobrona), przewodniczący komisji i jednocześnie wnioskodawca projektu. - Natomiast gdy wykonywał pracę przy wydobyciu np. 23 lata, a następnie został oddelegowany do pracy w związku, jego wiek emerytalny wydłuża się do 65 lat - dodaje.
Posłowie mają pewne zastrzeżenia, dlatego komisja poprosiła o opinię ekspertów. - Jeżeli damy przywileje górnikom, nie wiadomo, jak zareagują inne grupy zawodowe - komentuje sprawę Tadeusz Cymański, poseł PIS.