Reklama

Nowy program mieszkaniowy tuż przed końcem kadencji

Publikacja: 25.08.2007 10:44

W piątek Mirosław Barszcz, minister budownictwa, oraz premier Jarosław Kaczyński zaprezentowali nowy program mieszkaniowy.

Kluczowym elementem programu jest automatyczne odrolnienie gruntów w największych miastach oraz wszystkich gruntów IV, V i VI klasy poza granicami miast. Zmiany mają objąć również zniesienie pozwoleń na budowę mieszkań w odniesieniu do budynków mieszkalnych o powierzchni maksymalnie 5000 metrów kwadratowych i wysokości 12 metrów.

Wśród założeń programu znalazło się także prawo do emisji przez banki uniwersalne papierów dłużnych zabezpieczonych wierzytelnościami z tytułu kredytów hipotecznych. - Jest to dobre rozwiązanie pozwalające na gromadzenie kapitału przez banki i finansowanie kolejnych inwestycji budowlanych - uważa Ryszard Kowalski, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Zakup własnego M ma także ułatwić możliwość składania książeczek mieszkaniowych jako wkładu własnego przy zaciąganiu kredytu.

Pomysłem na zwiększenie dostępności do nowych mieszkań ma być nowa usługa zbliżona do leasingu: lokale mają być wynajmowane, a po wielu latach staną się własnością lokatorów. - Dzięki temu nie będą one trafiały do najbogatszych, tak jak to się dzieje teraz - zaznaczył premier Jarosław Kaczyński.

Reklama
Reklama

Ekspertów najbardziej niepokoi los podatku VAT na budownictwo mieszkaniowe. Minister Barszcz obiecuje, że jeśli Sejm nie zdąży uchwalić ustawy, to sprawę da się rozwiązać za pomocą rozporządzenia. - Powinna ona zostać tak skonstruowana, żeby swoim zasięgiem objęła jak największą liczbę inwestycji - podkreśla z kolei Ryszard Kowalski.

Czy istnieje szansa, że Sejm przyjmie nowymi rozwiązaniami jeszcze przed przyspieszonymi wyborami? Zdaniem premiera jest to możliwe i argumentuje, że program będzie tak skonstruowany, by nie budził kontrowersji.

Jak do pomysłu nowego programu mieszkaniowego podchodzi opozycja? - Mam spore wątpliwości, czy coś z tego wyjdzie - mówi Adam Szejnfeld, poseł Platformy Obywatelskiej. - Rząd miał dwa lata, żeby przedstawić sensowny program. Skoro nie udało się zrobić tego w tym okresie, jak premier zamierza tego dokonać w kilka tygodni? - pyta Szejnfeld.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama