Reklama

Energetyka chce iść na giełdę, jednak to nie musi się udać

Trzy z czterech państwowych grup energetycznych deklarują, że przygotowują się do wejścia na GPW. Jednak po zmianie rządu te plany mogą pójść w zapomnienie

Publikacja: 01.09.2007 10:40

Państwowe firmy energetyczne przygotowują się do wejścia na giełdę. Czy obecnie możliwe jest wcielenie ich planów w życie? Nie chodzi wyłącznie o wahania koniunktury na GPW. Przesądzić o wszystkim może sytuacja na scenie politycznej.

Jeśli dojdzie do wyborów i wygra je mająca przewagę w sondażach PO, to możemy spodziewać się w energetyce prawdziwego przewrotu, z próbą odwrócenia rozpoczętej już konsolidacji sektora włącznie. Wtedy nie byłoby wchodzenia holdingów z branży na GPW. - Nasz program wobec energetyki jest zupełnie inny niż to, co robi PiS. Jesteśmy krytykami konsolidacji - mówi Adam Szejnfeld, zajmujący się w PO sprawami gospodarki. - Trzeba się przyjrzeć, na ile ten proces jest zaawansowany, ale wydaje mi się, że to nie jest nie do odwrócenia - ocenia. Dodaje, że jeśli PO przejmie rządy w resorcie skarbu, to zmieni też podejście do prywatyzacji spółek sektora. Weryfikacji uległoby to, które powinny iść na GPW. Zdaniem Adama Szejnfelda, dla części przedsiębiorstw lepsze mogłoby być poszukiwanie inwestorów branżowych.

Ale spółki nadal pracują

Jako pierwsza na warszawski parkiet mogłaby wejść poznańska Enea. Niedawno, w ramach prowadzonej przez rząd konsolidacji sektora, ta spółka dystrybucyjna przejęła Elektrownię Kozienice. Zarząd Enei nie ukrywa, że chciałby doprowadzić do jak najszybszego debiutu. Wkrótce powinna zakończyć się procedura wyboru doradcy prywatyzacyjnego. Resort skarbu deklarował początkowo, że Enea wejdzie na GPW w tym roku. Jednak już teraz można powiedzieć, że to się nie uda. Ze strony Enei płyną sygnały, że bardziej prawdopodobny jest pierwszy kwartał 2008 r. Zdaniem ekspertów ds. branży energetycznej, o tym terminie też trudno przesądzać, m.in. ze względu na trudną do przewidzenia sytuację na GPW.

Największy też się szykuje

Reklama
Reklama

Drugą grupą, która deklaruje, że wejście na giełdę to strategiczny cel, jest Polska Grupa Energetyczna. Debiut tej największej w branży firmy mógłby nastąpić w trzecim, czwartym kwartale 2008 r. Nie wiadomo, jaka mogłaby być wartość oferty publicznej spółki, której aktywa są szacowane na niemal 40 mld zł. Od decyzji resortu skarbu zależy, czy w IPO znajdą się akcje nowej emisji, Skarb Państwa sprzeda swój pakiet lub też będzie to oferta mieszana. Koordynujące budowę PGE Polskie Sieci Elektroenergetyczne deklarują, że na razie najważniejsza jest integracja 11 spółek wchodzących w skład holdingu (oprócz PSE są to BOT, Zespół Elektrowni Dolna Odra i osiem spółek dystrybucyjnych ze wschodniej Polski).

Ambitnie na południu

Mimo deklaracji płynących wcześniej z MSP nie wiadomo, kiedy na giełdę może wejść Energetyka Południe (łączy ona Południowy Koncern Energetyczny, Enion, Energię-Pro i Elektrownię Stalowa Wola). EP pracuje już nad osiągnięciem stanu gotowości do debiutu (tzw. readiness). Celem spółki jest doprowadzenie do tego, aby w pierwszym dniu debiutu osiągnąć wartość przekraczającą 24,5 mld zł (taka była w dniu IPO wycena PKO BP mierzona jej kapitalizacją). O rodzaju oferty zadecyduje resort skarbu.

Czy warto wszystkie plany wrzucić do kosza? Eksperci ds. energetyki mają na ten temat rozbieżne opinie. Wszyscy czekają na wynik wyborów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama