Teta poniosła drugą porażkę przy budowie grupy kapitałowej.

W maju wrocławska spółka produkująca systemy do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP) przegrała wyścig z Asseco o przejęcie kontroli nad czeską firmą LCS International. Równolegle prowadziła rozmowy w sprawie kupna producenta ERP na Węgrzech. Transakcja była bliska finalizacji już przed wakacjami, ale sprzedający (osoba fizyczna) w ostatniej chwili zdecydowała, że chce sprzedać Polakom całą firmę. Teta tymczasem chciała kupić pakiet większościowy, a resztę udziałów odkupić w przyszłości. Do końca sierpnia sprzedający miał zdecydować, czy godzi się na zaproponowane warunki. - Niestety, nie udało nam się dojść do porozumienia. Na chwilę obecną rozmowy z węgierskim partnerem zostały zawieszone - powiedział Jerzy Krawczyk, prezes Tety.

W tej sytuacji giełdowa firma przyspieszyła rozmowy z właścicielami paru polskich firm produkujących aplikacje wspierające systemy ERP. - W kilku przypadkach negocjacje są już na zaawansowanym etapie i być może wkrótce zaowocują parafowanie umów przedwstępnych - ujawnił prezes. Nie chciał zdradzić szczegółów przygotowywanych projektów.

Transakcje będą sfinansowane z pieniędzy pozyskanych z emisji akcji na początku roku. Teta sprzedała akcjonariuszom papiery za 20 mln zł. Do tej pory nie kupiła jednak żadnej firmy.

- Nie chcemy, żeby pieniądze tak długo leżały niewykorzystane. Dlatego zdecydowaliśmy, że za część środków wykupimy resztę udziałów w Pyton Management - zapowiedział J. Krawczyk. Teta ma obecnie 70 proc. udziałów w firmie produkującej systemy do zarządzania zasobami ludzkimi (HR).