Reklama

Tąpnięcie w fuzjach

Publikacja: 03.09.2007 08:29

Wartość fuzji i przejęć w światowej gospodarce wytraciła w sierpniu rekordowe tempo wzrostu. Zamieszanie na rynkach finansowych osłabiło zaufanie inwestorów i w rezultacie miniony miesiąc okazał się najgorszy pod tym względem od dwóch lat.

Transakcje ogłoszone w sierpniu opiewały w sumie na 188 mld USD, co jest kwotą najniższą od lipca 2005 r. Wartość fuzji i przejęć ogłoszonych od początku bieżącego roku wzrosła tym samym do około 3,32 bln USD, i jest tylko o 244 mld USD mniejsza od zeszłorocznego rekordu na tym rynku. Tak wysoka kwota jest wynikiem między innymi zaciętej rywalizacji o przejęcie ABN Amro, która wywindowała cenę przyszłej transakcji do prawie 100 mld USD. Jeśli do niej dojdzie, to będzie największa fuzja bankowa w historii.

Koniunkturę w tym segmencie rynku pogorszył nagły wzrost kosztów kredytów korporacyjnych i spadek kursów akcji w wyniku zapaści na amerykańskim rynku trudnych kredytów hipotecznych i informacji o zaangażowaniu w tym sektorze banków z innych krajów. Indeks Morgan Stanley Capital International World od 19 lipca zniżkował prawie o 7 proc. Konsekwencją tego zamieszania na rynkach finansowych były decyzje takich firm, jak Cadburry Schweppes czy Virgin Media, które albo przełożyły transakcje na późniejszy termin, albo obniżyły cenę aktywów mających być przedmiotem przejęcia. - Dzisiaj rynek jest zamknięty dla prawie wszystkich - uważa Jan de Ruiter, szef departamentu globalnych fuzji i przejęć oraz rynków akcji w amsterdamskiej siedzibie ABN Amro. - Jeśli chodzi o przyszłość, przynajmniej tę najbliższą, to rynek będzie otwarty dla transakcji z udziałem firm typu private-equity, ale będzie to działało już na zupełnie innych warunkach. Bez większego ryzyka można powiedzieć, że szczyt cyklu koniunkturalnego mamy już za sobą - dodał de Ruiter.

Średnia wartość transakcji fuzji lub przejęcia ogłoszonych w sierpniu to 129 mln USD, najmniej od listopada 2004 r. Średnia proponowana premia wyniosła natomiast 24 proc. i była najwyższa od sierpnia 2003 r. - Prognozy dla tego sektora na resztę bieżącego roku nie są zbyt optymistyczne - uważa Tony Skrzypecki z działu fuzji i przejęć londyńskiego biura PricewatershouseCoopers. - Jeśli sprzedajesz, to teraz nie będziesz chciał, żeby za trzy miesiące nie powiedzieli ci, że za tanio pozbyłeś się aktywów. Dla kupującego szczególnie ważne staje się sprawdzenie, czy przejmowana spółka nie ma jakichś kłopotów. W rezultacie transakcje są odraczane - specjalista uzasadnia swoją opinię.

W rankingu banków inwestycyjnych, które w tym roku najwięcej zarobiły na doradztwie przy fuzjach i przejęciach, na pierwszym miejscu po sierpniu utrzymał się nowojorski Goldman Sachs, największa firma w tej branży pod względem kapitalizacji. Za nim uplasowali się rywale z Wall Street Citigroup i Morgan Stanley.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama