Wyższe ceny gazu mogą kosztować Białoruś nawet 5,5 proc. produktu krajowego w tym roku- ostrzegł Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Według MFW, rząd w Mińsku całą podwyżkę cen gazu musi przerzucić na konsumentów, bo inaczej będzie ryzykować utratę stabilności gospodarczej. Dotąd rząd przerzucił na konsumentów jednak tylko ok. 60 proc. z podwyżki podyktowanej przez Gazprom. Doszło do niej na początku stycznia - chcąc uniknąć odcięcia dostaw, rząd zgodził się płacić po 100 dolarów za 1000 m sześc. paliwa, około dwa razy więcej niż dotąd.

W zeszłym roku gospodarka Białorusi wzrosła o 9,9 proc., a w pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego tempo spadło do 8,8 proc. Przyszłość rysuje się jeszcze gorzej. Poza próbą neutralizacji wpływu drożejącej energii, władze w Mińsku powinny ograniczyć też interwencję w gospodarkę, powstrzymać się z regulowaniem płac i podnieść konkurencyjność eksportu - radzi MFW.

Bloomberg