Średnia wartość jednostek rozrachunkowych wszystkich piętnastu otwartych funduszy emerytalnych wyniosła na koniec sierpnia 29,08 zł i była o 1,7 proc. niższa niż w lipcu. Jest to już drugi miesiąc z kolei, kiedy OFE odnotowują straty.
W lipcu, po raz pierwszy od wielu miesięcy, średnia stopa zwrotu dla wszystkich funduszy była ujemna i wyniosła -1,5 proc. Pogarszanie się miesięcznych stóp zwrotu trwa od prawie pół roku. W marcu fundusze zarobiły dla swoich klientów przeciętnie 3,87 proc. W maju i czerwcu wzrost jednostki rozrachunkowej wyniósł odpowiednio: 2,9 proc. oraz 1 proc. Potem przeważały straty.
Nic dziwnego, że wyniki OFE są niezadowalające, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na warszawskiej giełdzie. Podobnie jak w lipcu, również w sierpniu indeksy giełdowe odnotowały spadki. WIG20 stracił na wartości 3,6 proc., WIG 4,7 proc., mWIG 40 5,8 proc. i sWIG80 7,3 proc. W lipcu indeksy spadły o odpowiednio: 0,6 proc., 3,6 proc., 10,9 proc. oraz 7,6 proc.
Jaki wpływ na wyniki funduszy emerytalnych miały sierpniowe ruchy na rynkach obligacji, które stanowią ponad połowę portfeli OFE? - Rentowność obligacji długoterminowych wzrosła o 19 punktów bazowych, 2-letnich o 5 pb., a bonów rocznych o 13 pb. - mówi Remigiusz Grudzień, analityk banku PKO BP. - Wpływ na wzrost rentowności papierów dłużnych i tym samym na spadek ich cen miały oczekiwania na podwyżki stóp procentowych, odpływ kapitału z rynków wschodzących do krajów wysoko rozwiniętych oraz niepewna sytuacja polityczna w Polsce - dodaje.
Jego zdaniem, chociaż w sierpniu ceny obligacji spadały, a wahania były stosunkowo niewielkie, to dobrzy zarządzający mogli na nich zarobić.