Minister skarbu rzutem na taśmę powołał nową prezes PZU. Szybka nominacja miała zmniejszyć niezadowolenie posłów z sejmowej Komisji Skarbu Państwa z jego działalności.

Te rachuby jednak okazały się złudne, bo wieczorem posłowie poparli wniosek PO o jego odwołanie. Jeżeli rozkład głosów w Sejmie będzie taki, jak w czasie obrad komisji, to wotum nieufności jest pewne, bo za Wojciechem Jasińskim opowiedzieli się tylko parlamentarzyści PiS.

Agata Rowińska, szerzej nieznana urzędniczka resortu skarbu, została wczoraj szefową największego towarzystwa ubezpieczeniowego w Polsce. Część polityków uważa, że może to być tymczasowa nominacja - do wyborów. Atutem nowej prezes jest to, że zna spółkę, bo od kilku lat zasiadała w jej radzie nadzorczej. I wykonywała tam wiernie wszelkie dyspozycje Skarbu Państwa.

Nawet politycy PiS niewiele o Rowińskiej wiedzą. Ma opinię dobrego urzędnika. Zdaniem Adama Hofmana z komisji skarbu, jej wybór nie budzi większych kontrowersji, a o to chodziło w ostatnich tygodniach przed nowym rozdaniem parlamentarnym.

Ostatnie wydarzenia w PZU nie poprawiają wizerunku firmy. Agencja ratingowa Standard & Poor?s poinformowała, że długoterminowy rating A- dla spółek PZU oraz PZU Życie pozostaje bez zmian po odwołaniu poprzedniego prezesa Jaromira Netzla. Podtrzymała jednak negatywną perspektywę ratingu ze względu na brak ciągłości we władzach firmy oraz trudny do przewidzenia wpływ akcjonariuszy na losy grupy.