Raiffeisen Bank Polska likwiduje wprowadzoną pod koniec 2005 r. markę O! Kredyt, pod którą funkcjonowały biura w mniejszych miastach, gdzie bank oferował produkty kredytowe dla klientów indywidualnych.
W takich placówkach nie była prowadzona obsługa kasowa, a jedynie przyjmowano wnioski dotyczące udzielenia kredytów, pożyczek czy wydania kart kredytowych. Biura O! Kredyt są stopniowo przekształcane w "zwykłe", uniwersalne oddziały. Z sieci biur, która miała liczyć 30 placówek, powstało tylko 15.
Pozwoliły zbadać rynek
Według Piotra Czarneckiego, prezesa Raiffeisen Bank Polska, placówki O! Kredyt okazały się pomocne. W jaki sposób? - One były najczęściej otwierane w mniejszych miejscowościach. Pozwoliły nam zorientować się, gdzie faktycznie jest rynek na nasze usługi - wyjaśnia szef banku. Według niego, klienci domagali się pełnej obsługi i dostępu do własnych pieniędzy, stąd decyzje o przekształcaniu części biur w regularne oddziały, zajmujące się zarówno obsługą klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorstw.
Prezes deklaruje, że nie interesuje go "consumer finance", czyli kredyty i pożyczki dla mniej zamożnych klientów. Bank chce natomiast zagospodarować środkową część rynku. - Nie nastawiamy się na klienta masowego. Koncentrujemy się na obsłudze korporacji oraz średnich i mniejszych firm. W detalu naszym docelowym klientem są osoby należące do klasy średniej, m.in. właściciele obsługiwanych przez nas firm - mówi. Inaczej niż u większości konkurentów działających na rynku detalicznym sposobem na takich klientów nie są w Raiffeisenie kredyty mieszkaniowe. Wprawdzie spółka córka austriackiego Raiffeisen International ma taki produkt w swojej ofercie, ale nie podaje nawet wyników sprzedaży.