Wygląda na to, że sprawdzają się oczekiwania na korektę na rynku amerykańskich obligacji, o czym pisaliśmy w końcu ubiegłego tygodnia. Rentowność 10-latek wzrosła drugi dzień z rzędu, powyżej poziomu 4,56 proc. Na razie ruch w górę nie robi większego wrażenia na tle całej fali spadkowej trwającej od połowy czerwca (kiedy to dochodowość tych papierów była bliska 5,25 proc.), ale analiza techniczna sugeruje, że jest jeszcze miejsce na pewien wzrost. Podporą dla rentowności jest dołek
z marca (nieco poniżej 4,50 proc.). Niemal idealnie na tym właśnie poziomie zatrzymał się spadek w ostatni dzień sierpnia. Oczywiście wszystko to nie zmienia jeszcze faktu, że obowiązuje trend zniżkowy dyktowany przez oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA. Z decyzjami o kupnie obligacji inwestorzy za oceanem wstrzymają się być może do czasu posiedzenia Fedu za ponad dwa tygodnie, a to może doprowadzić nie tyle do kontynuacji korekty, co raczej do stabilizacji cen.
Stabilnie jest też na naszym rodzimym rynku, gdzie rentowność 10-latek nie może od dwóch tygodni pokonać poziomu 5,80 proc.
PARKIET