W ostatnim tygodniu euro do złotego wykazywało małą zmienność, nie przekraczając wartości brzegowych - od 3,8150 do 3,8500. Zakres wahań dolara określony był w granicach 2,7800 do 2,8250. Po uspokajających wypowiedziach szefa Fedu Bena Bernanke i prezydenta USA G. Busha na temat przyszłości amerykańskiej gospodarki na rynkach powiało umiarkowanym optymizmem. Trudno jednak po tych wystąpieniach zapomnieć o wciąż istniejącym kryzysie na amerykańskim rynku nieruchomości i ogłosić powrót hossy. Dobrym miernikiem nastrojów jest zachowanie walut rynków wschodzących, które zareagowały pozytywnie, jednak nie przełamały poziomów oporu. Taka nieufność inwestorów może jeszcze potrwać kilka tygodni, do czasu gdy sytuacja wyjaśni się na tyle, by mogli podjąć racjonalne decyzje zwiększające ich zaangażowanie w rynki wyższego ryzyka bądź ograniczające je do minimum. Z tego powodu złoty pozostaje w trendzie horyzontalnym. Ciekawym zjawiskiem na polskim rynku jest całkowite uniezależnienie się wartości naszej waluty od sytuacji politycznej w kraju.
ABN Amro