Blisko 500 miliardów euro wyniosły w zeszłym roku przychody 500 największych firm Europy Środkowo-Wschodniej - wynika z rankingu "Rzeczpospolitej" i firmy doradczej Deloitte. Jest to 16 proc. więcej niż w poprzednim roku. Z kolei zyski spółek z regionu rosły wolniej. W ub.r. zarobiły tylko o 6 proc. więcej niż rok wcześniej.
Orlen liderem
Pozycję lidera w rankingu zajmuje PKN Orlen. Pierwszą pozycję w rankingu płockiej spółce zapewniły wysokie przychody, które w zeszłym roku sięgnęły 13, 57 mld euro. Tuż za Orlenem znalazł się inny paliwowy potentat, węgierski MOL (patrz wykres). Biorąc pod uwagę zyski, polski koncern wypadł gorzej, zajmując siódmą pozycję.
Jeśli patrzeć na wartość rynkową spółek znajdujących się w zestawieniu, to palma pierwszeństwa należy się CEZ-owi, czeskiemu koncernowi energetycznemu notowanemu w Pradze i Warszawie. Wczoraj inwestorzy wyceniali spółkę z Czech na prawie 22 mld euro. Gigant znad Wełtawy jest poza tym regionalną firmą w pełnym tego słowa znaczeniu, gdyż jest obecny w większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Orlen, wart 6,28 mld euro, nie mieści się w pierwszej dziesiątce największych firm regionu pod względem kapitalizacji. Znalazło się za to w niej pięć innych polskich firm: banki PKO BP, Pekao oraz BPH, a także Telekomunikacja Polska i PGNiG. Oprócz nich, w zestawieniu najwyżej wycenianych przez rynek firm znalazło się dwóch reprezentantów Węgier: bank OTP oraz paliwowy MOL, rumuński koncern naftowy Petrom oraz Telefonica O2 z Czech.