Firma Allianz, która kontroluje w Polsce dwie spółki ubezpieczeniowe - majątkową i życiową - miała prawo przenieść ich akcje do nowo tworzonej firmy z siedzibą w Austrii w zamian za udziały tego przedsiębiorstwa - wynika z wczorajszej decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uchylił tym samym ubiegłoroczny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i decyzje nadzoru (Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych), które nie wyrażały zgody na taką operację. Nadzór podpierając się wyrokiem WSA uważał, że akcje spółek ubezpieczeniowych można kupować wyłącznie za gotówkę. Wyrok NSA jest ostateczny.
Jednocześnie sąd zgodził się, że firma niemiecka miała obowiązek poinformować polski nadzór o swoich planach, bo sprawa dotyczyła pośredniego nabycia akcji polskich firm ubezpieczeniowych.
- Wyrok WSA i decyzje Komisji Nadzoru Finansowego pozostają w sprzeczności z kodeksem spółek handlowych - powiedział sędzia Andrzej Kisielewicz w ustnym uzasadnieniu wyroku. Jego zdaniem, ustawa o działalności ubezpieczeniowej, w kwestiach, których sama nie reguluje, odsyła właśnie do tego kodeksu, który jasno precyzuje tę sytuację.
- Nie ulega wątpliwości, że akcje mają zdolność aportową i mogą być wnoszone jako wkład do spółek - podkreślił A. Kisielewicz.
- Nadzór będzie się stosować do wyroku NSA - skomentował orzeczenie Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji.