57 milionów euro zaoferował amerykański koncern samochodowy za kontrolę nad fabryką Automobile Craiova, wystawioną na sprzedaż przez rumuński rząd. Umowa ma być podpisana w przyszłym tygodniu.
- Oferta Ford Motor Company za 72,4 proc. akcji wynosi po 4,16 euro za jedną, co daje łącznie 57 mln euro - poinformował Sebastian Vladescu, szef agencji prywatyzacyjnej AVAS. Jednak to dopiero przygrywka do prawdziwych inwestycji. Ford zapowiadał, że w rumuńskie zakłady jest gotów włożyć 675 mln euro. Chce produkować tam 300 tys. pojazdów i 300 tys. silników rocznie, podczas gdy zeszłoroczna produkcja fabryki wynosiła tylko 24 tys. aut i 116 tys. silników. Amerykański koncern chce przy tym zwiększyć zatrudnienie z 3,9 tysiąca do 9 tys. osób.
Termin składania ofert na zakup fabryki, mieszczącej się w miejscowości Craiova na południowym wschodzie Rumunii, minął 5 lipca. Chociaż zainteresowanie nią deklarowały jeszcze dwie inne firmy, General Motors oraz należąca do rosyjskiego miliardera Olega Deripaski spółka Russian Machines, Ford okazał się jedynym oferentem. Początkowo proponował 55 mln euro i dopiero później dołożył jeszcze 2 mln euro.
- Są duże szanse, że umowa z Fordem będzie gotowa jeszcze przed środą. Musimy przedyskutować jeszcze wiele kwestii, więc będziemy mieć pracowity weekend - powiedział Vladescu. Rumuńskie władze trochę jednak się spóźnią, bo liczyły, że kontrakt zostanie podpisany najpóźniej 1 września.
Fabryka Automobile Craiova w przeszłości należała do koreańskiego koncernu Deawoo Motor, który zbankrutował w 2000 r. Rumuński rząd odkupił akcje firmy w zeszłym roku, ale od początku nosił się z zamiarem odsprzedania ich nowemu inwestorowi razem z posiadanymi przez siebie.