Po dwóch wzrostowych tygodniach na rynek miedzi wróciły spadki. W ciągu minionych pięciu sesji cena tego metalu zniżkowała w Londynie o ponad 350 USD, czyli o ponad 4,5 proc. Miedź taniała niemal codziennie, poza czwartkiem. Pogorszenie nastrojów inwestorów było skutkiem obaw, że wolniej może rosnąć popyt w Chinach i w Stanach Zjednoczonych, a więc w dwóch państwach, które zużywają najwięcej miedzi. Od dwóch tygodni spada też cena aluminium.

Chiny próbują schłodzić koniunkturę gospodarczą, podnosząc stopy procentowe i wysokość obowiązkowych rezerw banków komercyjnych, by ściągnąć z rynku nadmiar gotówki, gdyż inflacja wzrosła tam do poziomu najwyższego od 10 lat.

Przez cały tydzień z USA nadchodziły niepokojące informacje z tamtejszego rynku kredytowego, ale o prawie 200 USD cena miedzi spadła w piątek po opublikowaniu raportu Departamentu Pracy. Informację o pierwszym od czterech lat spadku zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych inwestorzy przyjęli z przekonaniem, że zapowiada ona recesję tamtejszej gospodarki. Niemal wszyscy obserwatorzy są zgodni co do tego, że Fed powinien obniżyć stopy procentowe. Niektórzy uważają, że zrobi to jeszcze przed posiedzeniem zapowiedzianym na 18 września.

Pod koniec piątkowych notowań tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała w Londynie 7135 USD, o 165 USD mniej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały po 7460 USD za tonę.