Meble Agata to kolejna po Pagedzie Meble, Mebelplaście czy Beskidzkich Fabrykach Mebli spółka z branży, która planuje pojawić się na giełdzie, choć jak informuje zarząd spółki, termin debiutu nie został jeszcze określony. Spółka zarobiła w 2006 r. 19 mln zł netto, przy 200 mln zł przychodów. W tym roku zarobek ma się zwiększyć do 30 mln zł, a obroty do 300 mln zł. - Podobną dynamikę wzrostu spodziewamy się utrzymać przez co najmniej trzy lata, by w 2009 r. osiągnąć 1 mld zł przychodów - zapewnia Sebastian Ćwik, wiceprezes Meble Agata.

Meble Agata posiada 22 nieduże sklepy w Moskwie, cztery na Śląsku, dwa w Warszawie, po jednym we Wrocławiu i Gdańsku. W listopadzie ma zostać uruchomiona placówka w Łodzi. Strategia firmy zakłada silną ekspansję na terenie kraju. Zarząd planuje otwierać trzy placówki wielkopowierzchniowe (od 12 do 20 tys. metrów kwadratowych) rocznie. Na ten cel w przyszłym roku Meble Agata przeznaczy 120-150 mln zł w zależności od lokalizacji sklepów. W tym roku inwestycje mają pochłonąć 70 mln zł.

Spółka chce też uruchomić własną produkcję mebli (do tej pory kupowała je głównie od polskich producentów). W tym celu planuje wystartować w przetargu na zakup dwóch fabryk mebli tapicerowanych, będących częścią upadłego niemieckiego koncernu meblowego Schieder. Polską spółkę interesują dwa zakłady: Mazur Komfort i Mazur Luk. - Firmy te generowały 200 mln zł rocznych obrotów. Około 75 proc. produkcji eksportowano głównie do Niemiec - mówi Sebastian Ćwik.