"Zapowiada się spokojny dzień dla złotego. Po nerwowym końcu ubiegłego tygodnia w poniedziałek powinno nastąpić ustabilizowanie nastrojów, choć obroty mogą być niewielkie" - powiedział ekonomista Banku Pekao SA Marcin Bilbin.
Według niego, większy ruch zacznie się dopiero w połowie tygodnia, gdy na rynek napłyną dane na temat deficytu na rachunku obrotów bieżących w lipcu (środa) oraz inflacji za sierpień (czwartek).
"Rynek walutowy będzie kształtowany przez sentyment kreowany na giełdach światowych oraz przez dane z USA. Możliwe, że po nerwowych reakcjach na piątkowe, słabe dane z amerykańskiego rynku pracy dziś nastąpi stabilizacja. Jednak każda kolejna negatywna informacja spowoduje pogłębienie kryzysu" - analizuje Bilbin.
W poniedziałek ok. godz. 09.05 za jedno euro inwestorzy płacili 3,8135 zł, a za jednego dolara 2,7670 zł. Euro/dolar był kwotowany na 1,3784.
W piątek ok. godz. 17:05 za jedno euro inwestorzy płacili 3,8153 zł, a za jednego dolara 2,7715 zł. Euro/dolar był kwotowany na 1,3766. (ISB)