"Prognozuje się, że w 2008 r. tempo wzrostu PKB zwolni do 5,5%, co wynika z niższego oczekiwanego tempa wzrostu akumulacji, której wkład we wzrost PKB szacuje się na 3,6 pkt proc. Nieco wolniejszy wzrost popytu krajowego (7,2%) warunkuje zmniejszenie w 2008 r. kontrybucji importu do 5,2 pkt. proc. [...] Średnie realne tempo wzrostu PKB w latach 2007-2008 wyniesie ok. 6,0% i będzie wyższe niż potencjalne tempo wzrostu gospodarki polskiej, szacowane na ok. 5,5%" - podano w uzasadnieniu.
Resort finansów szacuje, że popyt krajowy w I półroczu 2007 roku wzrósł realnie o 9,0%, a w 2008 roku jego tempo zwolni do 7,2% za sprawą niższego tempa wzrostu akumulacji brutto.
"Wysokie tempo wzrostu popytu krajowego w latach 2007-2008 jest skutkiem przede wszystkim znaczącego tempa wzrostu inwestycji i spożycia indywidualnego" - ocenia resort.
Równie optymistycznie szacowany jest popyt konsumpcyjny, który w I półroczu 2007 roku wzrósł realnie o 6,0%, a w drugiej części roku ma utrzymać się na identycznym poziomie. Ministerstwo oczekuje, że czynnikiem determinującym tempo wzrostu spożycia indywidualnego w latach 2007-2008 będzie przede wszystkim utrzymanie się pozytywnych tendencji na rynku pracy.
"Przewiduje się, że w latach 2007-2008 fundusz wynagrodzeń w gospodarce narodowej może wzrosnąć realnie odpowiednio o około 9,0% i 5,7%, na co składać się będzie zarówno wzrost zatrudnienia, jak i wynagrodzeń w ujęciu realnym. Szacuje się, że w latach 2007-2008 r. fundusz emerytur i rent wzrośnie realnie odpowiednio o około 1,3% i 4,7%" - czytamy dalej w uzasadnieniu.