Reklama

Anioły biznesu kuszą Komisję

Starające się o licencję towarzystwa Satus TFI zapytało KNF, co ta sądzi o możliwości przekształcenia spółki komandytowo- -akcyjnej w fundusz. Motywacją ma być dobro tak małych innowacyjnych spółek, jak i samych inwestorów, czyli wnioskodawców

Publikacja: 21.09.2007 09:05

Satus TFI, którego większość akcji jest w posiadaniu Beskidzkiego Domu Maklerskiego, złożyło do KNF pismo z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie przekształcenia funduszu funkcjonującego aktualnie w formie spółki komandytowo-akcyjnej w fundusz inwestycyjny zamknięty. Samo TFI przyznaje, że proces wiąże się z co najmniej "przejściowymi" naruszeniami ustawy o funduszach inwestycyjnych.

Anielski zastrzyk kapitału

Satus TFI dopiero 6 sierpnia złożyło do KNF wniosek o wydanie licencji na działalność towarzystwa i utworzenie trzech funduszy zamkniętych. Praktycznie zatem towarzystwem jeszcze nie jest, a więc i oferowany przez niego Seed Capital Satus, tzw. fundusz zalążkowy inwestujący w spółki nowoczesnych technologii, formy funduszu nie ma. Występuje jako spółka komandytowo-akcyjna i jako podmiot o takim kształcie otrzymał 13 czerwca unijne dofinansowanie na podstawie umowy z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości. Fundusz ma docelowo otrzymać wsparcie o wartości 10 mln zł. Drugie 10 mln zł mają zainwestować Magnus oraz tzw. anioły biznesu, czyli bogaci przedsiębiorcy, którzy chcą wspierać małe, innowacyjne spółki.

Z kolei 11 i 19 września TFI skierowało do Komisji prośby o zajęcie stanowiska w sprawie przekształcenia istniejącego dzisiaj w formie spółki komandytowo-akcyjnej Seed Capital w fundusz zamknięty, który podlegałby przepisom ustawy o funduszach inwestycyjnych. Przekształcenie wymagało także zgody PARP, ponieważ z umowy o dofinansowanie wynika, że spółka, która je otrzymuje (czyli beneficjent), nie może się zmienić. - Uzyskaliśmy przychylne nastawienie władz PARP. Teraz tylko pozostaje przekonać Komisję. Wkrótce będziemy prowadzić rozmowy - mówi Mariusz Borowiec, prezes Satus TFI.

Trzy scenariusze

Reklama
Reklama

Satus zaproponował trzy warianty przekształcenia. Pierwszy zakłada, że po uzyskaniu zgody KNF na utworzenie FIZ, akcjonariusze funduszu w formie spółki komandytowo-akcyjnej (SKA) obejmą certyfikaty FIZ w zamian za akcje SKA. Po dokonaniu zmiany beneficjenta dofinansowania ze SKA na FIZ, SKA zostałaby postawiona w stan likwidacji, a pozostały po niej majątek (akcje i dokonane inwestycje) stałby się własnością FIZ jako akcjonariusza SKA.

W tym scenariuszu przez moment 100 proc. wartości aktywów FIZ stanowiłyby akcje SKA. A na to nie pozwala art. 145, ust. 3 ustawy o funduszach inwestycyjnych, która zakazuje lokowania więcej niż 20 proc. aktywów w papierach jednego podmiotu. Na dodatek - inny przepis (art. 107, ust. 2, pkt 1) mówi, że aktywa funduszu nie mogą być lokowane m.in. w akcjach podmiotu zależnego od podmiotu dominującego wobec TFI. Przekazanie FIZ majątku w postaci akcji SKA odbyłoby się m.in. przez Magnus, który jest większościowym akcjonariuszem w SKA. Z kolei jedynym właścicielem Magnusa jest BDM, który jest jednocześnie właścicielem TFI Satus.

Drugi wariant przewiduje, że to SKA, a nie jej akcjonariusze, objęłaby certyfikaty FIZ w zamian za gotówkę i dokonane inwestycje. Potem spółka zostałaby zlikwidowana, a jej akcjonariusze zostaliby posiadaczami certyfikatów. Ale art. 107 zakazuje też funduszowi zawierania umów z właścicielem lub spółkami od właściciela zależnymi - czyli w II wariancie znowu doszłoby do naruszenia ustawy.

19 września Satus zaproponował trzeci wariant, w którym inwestorzy posiadaliby akcje niezlikwidowanej SKA, SKA posiadałaby certyfikaty FIZ (i przekazałaby mu wsparcie z PARP), a FIZ posiadałby aktywa w postaci gotówki i dokonanych inwestycji. Jednak i taki scenariusz nie rozwiązuje konfliktu z zapisami art. 107. Ponadto ten wariant wymaga jeszcze zgody PARP.Co więcej, art. 153 ustawy mówi o tym, że FIZ nie może zaciągać pożyczek i kredytów (dofinansowanie w świetle prawa może być traktowane jako rodzaj pożyczki) na sumę przekraczającą 75 proc. wartości aktywów. Tymczasem wsparcie dla obecnej SKA wynosi dokładnie 100 proc. wartości majątku, co może spowodować niewykonalność I i II wariantu.

Co na to KNF? - Jesteśmy w trakcie analizy prawnej. Odpowiemy TFI formalnym listem - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji.

Po co tyle zachodu?

Reklama
Reklama

- Podstawową korzyścią z przekształcenia jest odroczenie podatku Belki, który w przypadku FIZ odprowadzany jest przy ostatecznym odkupieniu certyfikatu, natomiast w przypadku SKA musi być płacony przy wyjściu z każdej inwestycji - tłumaczy Mariusz Borowiec. Korzyść ma płynąć zatem przede wszystkim do inwestorów nabywających certyfikaty przyszłego FIZ.

Do innych benefitów płynących z przekształcenia należą, zdaniem prezesa TFI, m.in. swoboda obrotu i możliwość wejścia na NewConnect. - Wzrosłoby zainteresowanie naszym funduszem - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama