Reklama

Nie ma konfliktu, są jednak różnice zdań

Publikacja: 22.09.2007 10:21

Stanisław Kluza, szef KNF, zaprzeczył podczas piątkowego czatu z internautami, że jest w konflikcie z PiS. - Dostałem od premiera życiową szansę pokierowania Komisją Nadzoru Finansowego i to szanuję. Jednak istotą sprawowania nadzoru finansowego jest niezależność. Dobre decyzje dla klientów nie zawsze muszą być zbieżne z bieżącą polityką. Różnice zdań są naturalne, ale konfliktu nie ma - zapewnił. Dodał, że premier doskonale rozumie, iż apolityczność nadzoru jest dużą wartością.

Jednak spór, jaki pojawił się, gdy rząd zaczął forsować pomysł pozostawienia nadzoru bankowego przy NBP, robił wrażenie otwartego konfliktu między przedstawicielami PiS a szefem KNF.

Rząd przyjął nawet projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, który zakładał przesunięcie terminu wchłonięcia nadzoru bankowego przez KNF o pięć lat (czyli na czas po zakończeniu kadencji Stanisława Kluzy i Sławomira Skrzypka).

Ze względu na samorozwiązanie Sejm nie zdążył jednak zająć się tą kwestią. Obowiązuje więc nadal pierwotna wersja ustawy. Zakłada ona włączenie Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego do Komisji Nadzoru Finansowego z początkiem stycznia przyszłego roku.

Szef KNF zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt projektu rządowego. - Proponowana zmiana wprowadziłaby do Komisji przedstawicieli ministerstwa i zburzyłaby opracowaną przez Zytę Gilowską koncepcję rozdziału dwóch niezależnych ról: "regulatora" (Ministerstwo Finansów) i "nadzorcy" (KNF). Taki podział pozwala zachować apolityczność KNF. Szczęśliwie nikt nie popiera takich zmian - powiedział.

Reklama
Reklama

Nie chciał jednak ocenić wpływu rządów PiS na gospodarkę. - Niezależność nadzoru, której bronię, sprawia, że nie angażuję się w oceny polityki gospodarczej, fiskalnej i pieniężnej - napisał szef KNF.

Jeden z internautów zapytał, dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego działa tak opieszale w sprawie Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, gdzie trwa konflikt akcjonariuszy (problemem jest np. wybór rady nadzorczej). Nie otrzymał jednak konkretnej odpowiedzi. - Nadzór powinien kierować się należytą starannością i interesem ubezpieczonych - odrzekł wymijająco przewodniczący Kluza.

Zapewnił także, że nie ma zagrożenia interesów ubezpieczonych w PZU - pomimo że ostatnio Komisja dużo czasu poświęciła na analizę wyników finansowych ubezpieczyciela i składu jego zarządu.

Przewodniczący Kluza wyznał także, że nie posiada akcji. Jego strategia inwestycyjna jest oparta wyłącznie na obligacjach i bonach skarbowych. - Choć żadna ustawa nie zakazuje mi inwestycji kapitałowych, nie chcę budzić wątpliwości - wyjaśnił.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama