Trzeci kwartał będzie nieco gorszy od drugiego - wzrost produktu krajowego brutto wyniesie najprawdopodobniej około 6 procent. Wskazują na to choćby prowadzone przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową co miesiąc badania koniunktury gospodarczej, według których przedsiębiorcy oceniają swoją sytuację gorzej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Czynnikiem ograniczającym nieco tempo wzrostu gospodarczego może być także stopniowe zaostrzanie polityki monetarnej przez RPP. Efekty trzech dotychczasowych podwyżek stóp procentowych (spodziewać się należy kolejnych) powinny być już widoczne w drugiej połowie roku.
Wzrost kosztów kredytów ograniczyć może w pewnym stopniu dynamikę nakładów inwestycyjnych w firmach, choć gdy weźmiemy pod uwagę, że duża część inwestycji finansowana jest ze środków własnych przedsiębiorstw, efekt ten nie powinien być znaczący. Za spowolnieniem wzrostu w kolejnych kwartałach przemawia także znaczący przyrost zapasów w drugim kwartale - ich sprzedaż skutkować musi mniejszą produkcją.
Pod koniec sierpnia Główny Urząd Statystyczny podał nadspodziewanie dobre dane na temat wzrostu gospodarczego w drugim kwartale. Produkt krajowy brutto wzrósł o 6,7 procent, podczas gdy oczekiwania analityków kształtowały się na poziomie około 6 procent. Drugi kwartał był więc gorszy od pierwszego, ale nie aż tak znacznie, jak się spodziewano. Oznacza to, że skorygować w górę należy prognozy wzrostu w całym bieżącym roku, który najprawdopodobniej wyraźnie przekroczy 6 procent i będzie wyższy niż w całym 2006 roku.
Wzrost trzyma się obecnie przede wszystkim na popycie krajowym, który powiększył się w drugim kwartale o ponad 9 procent. To już naprawdę dobry wynik. Wynik osiągnięty przede wszystkim dzięki nadal dynamicznie rosnącym inwestycjom. Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły w drugim kwartale o ponad 22 procent, co w połączeniu z faktem, że w pierwszych trzech miesiącach roku nakłady te wzrosły o prawie 30 procent, oznacza, że rozwój naszej gospodarki w pierwszym półroczu zawdzięczamy przede wszystkim przedsiębiorcom. Przedsiębiorcom, którzy całkowicie przestali się już przejmować tym, co dzieje się na scenie politycznej i śmiało inwestują swoje środki.
Niebagatelne znaczenie dla przyrostu inwestycji, a więc także dla wzrostu gospodarczego, ma coraz szerszy strumień pieniędzy płynący do Polski z Unii Europejskiej. Znaczenie tego czynnika powinno w przyszłości jeszcze się powiększać.