Reklama

Londyn po cichu zdobywa polski rynek

Giełda londyńska tylnymi drzwiami weszła do Polski. Zdobyła kontrolę nad strategicznym partnerem MTS-CeTO. Czy Brytyjczycy zagrożą pozycji GPW?

Publikacja: 25.09.2007 07:45

Giełda z Londynu zdobywa przyczółek w Polsce. Pierwszy ruch Brytyjczycy już uczynili. Zapewnili sobie kontrolę nad 25 proc. udziałów w warszawskim rynku pozagiełdowym MTS-CeTO, które należą do włoskiego operatora MTS. Londyńczycy już oficjalnie zapowiedzieli, że będą rozwijać rynek obligacji w Europie, w tym w Polsce.

LSE przygląda się Polsce

Czy Londyn myśli też o uruchomieniu platformy konkurencyjnej wobec GPW czy NewConnect? Przedstawiciele London Stock Exchange zaprzeczają. Jednak wiosną tego roku władze tej giełdy ujawniały ambitne plany dotyczące rynku polskiego. Chodziło m.in. o zachęcanie firm znad Wisły do wejścia do notowań na rynku brytyjskim. Teraz grają ostrzej. Posiadają udziały w MTS-CeTO, gdzie notowane są nie tylko obligacje, ale też akcje. Mają bazę do utworzenia własnej platformy w Polsce.

Dzisiaj Włochy, jutro my?

Dużą popularnością na świecie cieszy się londyński AIM, rynek dla rozwijających się przedsiębiorstw. W sierpniu London Stock Exchange porozumiała się z Borsa Italiana co do utworzenia podobnego rynku na Półwyspie Apenińskim. Platforma, która będzie funkcjonować we Włoszech, ma być nie tylko wzorowana na AIM, ale prawdopodobnie odziedziczy też po nim brand. Czy podobne przedsięwzięcie powstanie w Polsce? Tego na razie nie wiadomo. Jednak eksperci wątpią, aby Londyn zorganizował własny alternatywny system obrotu nad Wisłą.

Reklama
Reklama

Zawiła droga do CeTO

Analitycy zwracają uwagę na sposób, w jaki Londyn zdobył wpływ na MTS-CeTO. Choć warszawska giełda jest największym udziałowcem platformy - ma 31,1 proc. udziałów - to rolę strategicznego partnera gra włoski MTS. Firma jest operatorem rynków obligacji w kilkunastu krajach Europy. Dzienny obrót na platformach grupy wynosi średnio 90 mld euro.

60,3 proc. udziałów MTS jest bezpośrednio w rękach MBE Holding. Ten zaś do niedawna był kontrolowany przez NYSE Euronext, który miał 51 proc., i Borsa Italiana, z 49-proc. udziałem w spółce. W ubiegłym tygodniu giełda z Mediolanu domknęła transakcję, która daje jej całkowitą kontrolę nad MBE oraz ponad 60 proc. udziałów w MTS. NYSE Euronext za pozbycie się udziałów dostał 100 mln euro. Tydzień temu akcjonariusze Borsa Italiana zgodzili się ostatecznie na przejęcie przez LSE, która wyda na ten cel 1,6 miliarda euro. Tym samym za cenę dostępu do włoskiego rynku brytyjski parkiet otworzył sobie też furtkę do Polski.

komentarze

Ludwik Sobolewski

prezes warszawskiej GPW

Reklama
Reklama

Nie sądzę, aby w najbliższej przyszłości Londyn mógł stanowić zagrożenie. Na razie przed brytyjskim parkietem stoją wyzwania wynikające

ze zmieniającej się struktury akcjonariuszy. Jednak niepokoi mnie fakt, że tamtejsza giełda zdobywa wpływy na naszym rynku. Chodzi już nie

tylko o przyciąganie polskich spółek do Londynu, ale o posiadanie udziałów MTS-CeTO. Taka aktywność wymaga od nas dodatkowych kroków.

W listopadzie sami planujemy zaprezentować atuty naszego parkietu w Wielkiej Brytanii. Na początku skupimy się na polskiej emigracji, która jest aktywna biznesowo. Będziemy starać się namawiać tych przedsiębiorców do wprowadzenia firm na New Connect.

Janusz Czarzasty

Prezes MTS-CeTO

Reklama
Reklama

Nie wiem nic o tym, żeby MTS-CeTO miało stać się konkurentem dla NewConnect. Skupiamy się obecnie na obrocie papierami dłużnymi, szczególnie skarbowymi. Nie można jednak wykluczyć, że LSE będzie chciała tworzyć w Polsce nowy rynek. Należy pamiętać, że londyńska

giełda wyrażała już zainteresowanie obecnością w krajach naszego

regionu. Decyzje co do rynku polskiego mogą nastąpić jednak prawdopodobnie dopiero za kilka miesięcy. Borsa Italiana i LSE muszą mieć najpierw czas przyjrzeć się sobie nawzajem, a potem dopiero otoczeniu.

Adrian Dzielnicki

wiceprezes Wrocławskiego Domu Maklerskiego

Reklama
Reklama

Wszystkie giełdy, nie tylko londyńska, patrzą na warszawską GPW jak na łakomy kąsek. Nasza giełda jest bowiem największym graczem w Europie Środkowej i Wschodniej i ma możliwości szybkiego wzrostu. Tej perspektywy nie mają giełdy w krajach, gdzie rynek kapitałowy jest w pełni rozwinięty. Dlatego też spodziewam się prób aliansów giełd zachodnich z Polską czy wysiłków, by jak najszybciej doszło do prywatyzacji GPW. Ale z punktu widzenia przeciętnego Polaka wydaje się, że jeszcze na to nie pora: warszawska giełda rośnie w siłę, zarabia coraz więcej - dlaczego Skarb Państwa miałby ją sprzedawać? To będzie jednak problem rządu, którego skład poznamy dopiero po wyborach.

Nie sądzę natomiast, by Brytyjczycy uruchomili u nas rynek konkurencyjny wobec NewConnect. Byłby to z ich strony spóźniony krok. Polski rynek kapitałowy jest bowiem za mały na dwa tego typu parkiety.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama