Polska zajęła odległe, 74. miejsce w rankingu gospodarek przyjaznych biznesowi, publikowanym dziś przez Bank Światowy. W kolejnej już edycji raportu "Doing Business" wyprzedza nas większość sąsiadów. Gorzej wypadają już tylko kraje b. ZSRR (ale też nie wszystkie), państwa bałkańskie (oprócz Słowenii) i kraje Afryki.
Choć BŚ docenił reformę sądownictwa gospodarczego, przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości, nie poprawiło to znacząco naszej pozycji w rankingu. Rok temu zajmowaliśmy 75. miejsce. Liderami zmian na lepsze są inne państwa: Gruzja (z uwagi na zniesienie niektórych pozwoleń na budowę i nowelizację prawa giełdowego), Bułgaria (za obniżenie CIT z 15 do 10 proc. i klina podatkowego o 7 pkt proc.), Czechy (za nowy, bardziej elastyczny kodeks pracy), Chorwacja (za rozbudowę systemu informacji kredytowej) oraz Arabia Saudyjska (za obniżenie wymogów kapitałowych dla spółek i przyśpieszenie procesu ich rejestracji).
Raport "Doing Business" powstaje przy współpracy z kancelariami prawnymi w badanych krajach. Dlatego też jego wyniki są dokładnie analizowane przez inwestorów i cytowane przez ekonomistów.
Dane, jakie przytoczył BŚ, nie zachwycają. W dalszym ciągu polskie firmy mają problem z koncesjonowaniem działalności gospodarczej (czas na uzyskanie licencji sięga średnio 308 dni), a także z założeniem firmy (potrzeba do tego przeciętnie 31 dni). Bank zwraca także uwagę na bardzo skomplikowany system podatkowy (według danych OECD, koszty poboru podatków w Polsce sięgają 2,62 proc. przychodów). Eksperci BŚ kolejny raz docenili natomiast nasze prawo rynku kapitałowego.
Rząd przygotował wprawdzie pakiet zmian, który mógłby poprawić naszą pozycję w rankingu (pakiet Kluski), ale Sejm nie zdążył ich przyjąć. Wczoraj premier Jarosław Kaczyński, podsumowując kadencję PiS, nie mówił o niezrealizowanych reformach, ale wskazywał na osiągnięcia w polityce socjalnej. - Władza, którą reprezentujemy, ma pewną cechę, której poprzednim ekipom zabrakło. To empatia, czyli konkretne decyzje dotyczące najsłabszych grup: powrót do waloryzacji emerytur, podwyższenie najniższej płacy - powiedział.