Reklama

Obroty handlu pozytywnie zaskoczyły ekonomistów

Sprzedaż detaliczna rosła w sierpniu w tempie 17,4 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Preferencje Polaków przesuwają się jednak z dóbr trwałego użytku na dobra konsumpcyjne

Publikacja: 26.09.2007 09:17

Przed konferencją GUS ekonomiści ankietowani przez "Parkiet" spodziewali się wzrostu sprzedaży w sierpniu na poziomie 16,8 proc. rok do roku. Opublikowane wczoraj statystyki okazały się lepsze od oczekiwań rynku. Były też lepsze od danych lipcowych (17,1 proc.).

Więcej żywności, mniej RTV

Kolejny już miesiąc najszybciej rósł obrót towarami branży motoryzacyjnej. Sierpniowa dynamika sprzedaży aut, motocykli i części (37,2 proc.) była jednak niższa niż w lipcu (47,6 proc.). Z kolei najszybciej od początku roku rosło zapotrzebowanie na żywność, napoje i wyroby tytoniowe (dynamika wzrosła do 17,2 proc., z 11,8 proc. w lipcu). Wyraźnie słabsze obroty odnotowali z kolei producenci mebli, sprzętu RTV i AGD (sierpniowy wzrost na poziomie 18,3 proc., wobec 31,3 proc. miesiąc wcześniej). I to właśnie dla części ekonomistów jest argumentem za tym, że optymizm konsumentów maleje. - Probierzem dobrych nastrojów w społeczeństwie był do tej pory szybszy wzrost zakupów dóbr trwałego użytku niż wzrost zakupów towarów podstawowych. Gdyby ten trend potwierdził się w przyszłości, oznaczałoby to, że część popytu gospodarstw domowych została zaspokojona i jego dynamika może być mniejsza - mówi Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.

Nierównowaga w handlu

Większość analityków nie obawia się jednak ograniczenia konsumpcji. - Sierpniowe dane pokazały, że sygnały o spowolnieniu wzrostu gospodarczego czy popytu wewnętrznego były mocno przesadzone. Wręcz przeciwnie, dane GUS wskazują na ponowne przyspieszenie konsumpcji - napisali w komentarzu ekonomiści BRE Banku. Szacują, że w trzecim kwartale wzrost konsumpcji przekroczyć może 6 proc. Zwracają jednak uwagę, że zakupy Polaków generują wzrost importu i zwiększenie deficytu na rachunku obrotów bieżących do 4,5 proc. PKB na koniec roku.

Reklama
Reklama

W uzasadnieniu do projektu budżetu na 2008 r. rząd oszacował nadwyżkę importu nad eksportem na koniec roku na poziomie 4 proc. PKB.

Co teraz z inflacją?

Ekonomiści zastanawiają się, jak dobre dane o sprzedaży mogą wpłynąć na decyzje Rady Polityki Pieniężnej (podejmuje decyzję już dziś). Sierpniowa dynamika sprzedaży w ujęciu realnym wyniosła 16,1 proc., wobec 15 proc. w lipcu. Różnica między wzrostem nominalnym a realnym spadła więc z 2,1 do 1,3 proc. Z kolei inflacja CPI wyniosła 1,5 proc.

Teoretycznie wyższa sprzedaż wskazuje na ryzyko inflacji. Analitycy wątpią jednak, czy RPP podwyższy już teraz stopy. - Dla RPP są to dane neutralne, nie zmieniają scenariusza, bo różnica między nimi a oczekiwaniami jest zbyt mała. Rada nie przywiązuje wagi do samej sprzedaży, raczej do jej trendu - uważa Piotr Kalisz, ekonomista Banku Handlowego.

Co ciekawe, sam GUS nie widzi potrzeby, by Rada reagowała. - Nie widać czynników, które powodowałyby presję inflacyjną do końca roku - powiedział wiceprezes Urzędu Janusz Witkowski. Jego zdaniem, wzrost realnych dochodów ludności przekłada się w dużej mierze na wydatki inwestycyjne, a nie konsumpcyjne. - Niska baza, od jakiej rosną płace, nie pozwala "szaleć" z zakupami - dodał wiceprezes. GUS potwierdził wczoraj, że bezrobocie spadło w sierpniu do 12 proc. Według danych BAEL za drugi kwartał, faktyczny odsetek osób bez pracy jest niższy i wynosi 9,4 proc.

Zbóż więcej niż przed rokiem

Reklama
Reklama

Urząd podał także dane o przewidywanych zbiorach zbóż. Będą one o 25,7 proc. wyższe niż w 2006 r. Plony ziemniaków będą o 24,9 proc. większe, warzyw - o 8,7 proc. Majowe przymrozki spowodowały za to straty w sadownictwie. Zbiory owoców z drzew będą według GUS o 55 proc. niższe.

- Dane o zbiorach były nieco lepsze niż oczekiwania rynku. Ale plony w innych krajach europejskich były słabe, można więc oczekiwać, że część zboża trafi na eksport. Poza tym stale rosną ceny mleka i mięsa. Dlatego zagrożenie inflacyjne ze strony żywności wciąż istnieje - ocenia Wojciech Matysiak, analityk Banku Gospodarki Żywnościowej. Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama