Sprzedaż domów na rynku wtórnym w sierpniu wypadła najgorzej od pięciu lat, ale było lepiej, niż przewidywali ekonomiści. W ujęciu rocznym, jak poinformowała organizacja National Association of Realtors, sprzedano 5,5 miliona domów, czyli o 4,3 proc. mniej niż w poprzednim miesiącu i o 13 proc. mniej niż przed rokiem. Średnia cena wzrosła o 0,2 proc., do
224,5 tys. USD, ale w kolejnych miesiącach istnieje prawdopodobieństwo dalszego spadku liczby sprzedanych domów i ich cen, bo wzrosły koszty zaciągania kredytów hipotecznych i coraz trudniej je dostać. To rezultat kryzysu na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych.
Ogromna nierównowaga
W okresie dwunastu miesięcy (do lipca 2007 r.) ceny domów w dwudziestu amerykańskich metropoliach spadły o 3,9 proc., najbardziej od 2001 r., kiedy zaczęto gromadzić dane na ten temat. W poprzednim miesiącu (czerwcu), jak oszacowała firma analityczna S&P/Case-Shiller, wartość rynkowa domów obniżyła się o 3,4 proc. Wartość indeksu cen, obliczanego przez S&P/Case-Shiller, po raz pierwszy spadła w styczniu tego roku.
- Spadające ceny są w znacznej mierze funkcją ogromnej nierównowagi na rynku domów - twierdzi Michelle Meyer, ekonomistka Lehman Brothers Holdings. Jej zdaniem, ceny mogą obniżać się do końca przyszłego roku. Teraz zjawisko to nasila się.