Reklama

Niezły start, ale słaby koniec pierwszego dnia obrotu na GPW

Publikacja: 28.09.2007 08:23

Akcje rzeszowskiego Resbudu w pierwszej transakcji na giełdzie, po przeniesieniu notowań z CeTO, wyceniono na 45 zł, czyli 7,1 proc. powyżej kursu odniesienia ustalonego na 42 zł (cena zamknięcia na CeTO ze środy). Później walory taniały. Po ok. 20 minutach handlu ich cena była już równa 42 zł. Na koniec dnia papiery kosztowały 41,7 zł, czyli 0,71 proc. poniżej ceny odniesienia.

- Na rynku pierwotnym panuje nerwowa atmosfera, co powoduje, że debiuty nie są udane. Jestem przekonany, że w dłuższej perspektywie akcje naszej firmy będą drożeć - mówi Sławomir Duda, prezes Resbudu.

Resbud to 52. spółka, która w tym roku pojawiła się na GPW, i 324. notowana na warszawskim parkiecie. Wczorajszy debiutant jest też 7. firmą, która w tym roku zmieniła rynek notowań i przeniosła się z CeTO (gdzie jej akcje były notowane od 8 stycznia 1998 r.) na GPW.

Do obrotu zostało wprowadzonych 840 tys. akcji serii A Resbudu, czyli wszystkie istniejące. Kapitał zakładowy wynosi ponad 1,4 mln zł. Debiutowi na GPW nie towarzyszyła emisja akcji.

- Skorzystamy z tej możliwości w przyszłym roku. Biorąc pod uwagę naszą kapitalizację (ok. 40 mln zł - przyp. red.), nie będzie to duża oferta. Jej wartość wyniesie kilkanaście milionów złotych. Wolimy w dłuższym okresie przeprowadzić kilka mniejszych emisji i sukcesywnie inwestować pieniądze niż jedną dużą - mówi prezes.

Reklama
Reklama

Giełda ma być jednym ze źródeł finansowania rozwoju spółki. Resbud wykorzysta również wypracowane zyski, a także pieniądze, które zamierza pozyskać ze sprzedaży trzech z czterech posiadanych spółek zależnych: Res-bet, Elementy Budowlane Radymno i Res-Almet. Spółki te nie są związane z podstawową działalnością Resbudu, czyli budownictwem, na którym firma zamierza się koncentrować. Jednym z głównych celów strategicznych przedsiębiorstwa jest budowa pozycji na Podkarpaciu. Do 2010 r. Resbud chce stać się tam największą pod względem przychodów firmą budowlaną. Jednocześnie też chciałby zostać jedną z trzech najbardziej rentownych firm budowlanych na Podkarpaciu. Zarząd spodziewa się, że obroty spółki w 2010 r. przekroczą 200 mln zł. W 2006 r. Resbud miał 4,2 mln zł zysku netto i 48,4 mln zł przychodów.

- Ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Spodziewamy się 50-procentowego tempa wzrostu sprzedaży. Wzrost efektywności na poziomie operacyjnym będzie widoczny w przyszłym roku - mówi prezes. Informuje również, że bieżąca wartość portfela zleceń spółki przekracza 110 mln zł.

Obecnie najważniejszy dla firmy jest rynek warszawski. Resbud generuje na nim ok. 50 proc. rocznych przychodów. Spółka działa także w innych województwach - głównie w południowej Polsce. Resbud chce mocniej zaistnieć na nowych rynkach, zakłada także rozwój za granicą. Na Ukrainie ma spółkę zależną. Największym akcjonariuszem Resbudu jest ABM Solid. Kontroluje ponad 50 proc. głosów. Do 2010 r. Resbud ma zostać wiodącą jednostką biznesową grupy ABM Solid w zakresie realizacji projektów ogólnobudowlanych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama