Taką właśnie tezę, dotyczącą motywacji biznesmena, postawił w piątek "Dziennik". Według gazety, jest to też jedna z wersji, jaką bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po publikacji w ciągu pierwszej godziny notowań akcje Petrolinvestu straciły w piątek ponad 8 proc.
Bez osobistych motywów
Według prokuratury Ryszard Krauze o planowanym przez Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymaniu wicepremiera miał się dowiedzieć 5 lipca wieczorem od Janusza Kaczmarka (ówczesnego szefa MSWiA). Zaraz potem informację tę miał przekazać posłowi Samoobrony Lechowi Woszczerowiczowi, który z kolei następnego dnia rano ostrzegł szefa tej partii i wicepremiera Andrzeja Leppera. W efekcie akcja CBA się nie powiodła.
Zdaniem "Dziennika", śledczy podejrzewają, że osobiste relacje Ryszarda Krauzego i wicepremiera są tu bez znaczenia, chodziło bowiem o biznes. Krauzemu miało zależeć na tym, aby przed zaplanowanym na połowę lipca wejściem na GPW firmy Petrolinvest nie stało się nic, co mogłoby "popsuć" ten debiut. A do tego typu wydarzeń bez wątpienia zaliczyć można by kryzys rządowy.
Emitent odpiera zarzuty