Otwarcie na rynku obligacji zbiegło się w czasie z wypowiedziami Dariusza Filara - jednego z najbardziej "jastrzębich" członków RPP. Tym razem jednak rynek został zaskoczony relatywnie mało restrykcyjnymi komentarzami, podobnie jak w przypadku wcześniejszych wypowiedzi innego jastrzębia - Haliny Wasilewskiej-Trenkner. Obie wypowiedzi świadczą o zmianie balansu sił w ramach RPP, która może skutkować brakiem możliwości przegłosowania kolejnej podwyżki stóp procentowych w tym roku. Zmiana ta została błyskawicznie zdyskontowana przesunięciem krótkiego końca krzywej o 3-4 punkty bazowe w dół. Przy braku odpowiedniego ruchu na długim końcu krzywej, który pozostawał stabilny przez większą część dnia, spowodowało to większe nachylenie krzywej dochodowości. Również informacja o zrównoważeniu deficytu budżetowego we wrześniu pomogła utrzymać pozytywny nastrój na rynku. Zakończenie dnia przebiegało pod znakiem silnej zwyżki cen obligacji na rynkach bazowych, która jednak nie miała żadnego przełożenia na nasz lokalny rynek.
ABN Amro