Reklama

W ciągu kilku ostatnich lat

Jesteśmy coraz mocniejsi w fuzjach i przejęciach w fuzjach i przejęciach w Polsce zaszły dość zasadnicze zmiany. Prywatyzacji, która była motorem tego rynku jeszcze kilka lat temu, jest teraz niewiele. Transakcjom fuzji i przejęć sprzyja za to dobra koniunktura w gospodarce

Publikacja: 18.10.2007 09:38

Rynek fuzji i przejęć w Polsce w 2006 roku był przez ekspertów firmy doradczej PricewaterhouseCoopers szacowany na prawie 11 mld dolarów, podczas gdy jeszcze w poprzednim roku wartość ujawnionych transakcji według tego samego zestawienia nie przekraczała 8 mld dolarów. Oznacza to, że rynek urósł w tym czasie o 38 proc. Pod względem liczby transakcji (398) zajmowaliśmy w 2006 roku pierwsze miejsce w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Jeżeli chodzi o wartość dokonanych fuzji i przejęć uplasowaliśmy się na drugim miejscu za Czechami.

Najwięcej w przetwórstwie

Należy pamiętać, że faktyczna wartość rynku M&A (Mergers and Aquisitions) na pewno przekracza oficjalnie ujawniane dane. Specjaliści ISI Emerging Markets, którzy sporządzają Poland DealWatch Report "ostrożnie" oszacowali rzeczywistą wartość rynku na ok. 30 proc. więcej niż oficjalne 11 mld dolarów.

Przetwórstwo (manufacturing) było sektorem, gdzie zanotowano największą aktywność zarówno pod względem ilości jak i wartości inwestycji. Transakcje zarejestrowane w tym sektorze (według ISI Emerging Markets) opiewały na prawie 3,5 mld dolarów. Na tak wysoki wynik wpłynął oczywiście zakup przez Polski Koncern Naftowy Orlen za 2,34 mld dolarów rafinerii w Możejkach. Jednocześnie pod względem wartości była to największa transakcja historii polskich przedsiębiorstw.

Pozostałe branże, w których koncentrowały siź fuzje i przejęcia to sektory informatyczny (1,79 mld dolarów), finansowy i ubezpieczeniowy (1,73 mld dolarów) oraz handel detaliczny (1,68 mld dolarów).

Reklama
Reklama

U nas inwestują

Francuzi i Niemcy?

- Z naszych obserwacji wynika, że procesy fuzji i przejęć są szczególnie intensywne w tych obszarach (co jest skądinąd logiczne), w których dominują prywatne podmioty i które podlegają szybkiej konsolidacji. Przykładami mogą być tak różne branże, jak handel, budownictwo czy IT - twierdzi Leszek Filipowicz, wiceprezes BRE Corporate Finance. - Z drugiej strony, znacznie mniej transakcji notujemy w "tradycyjnych" gałęziach przemysłu takich jak energetyka czy ciężka chemia, które nadal w znacznej części pozostają pod kontrolą państwa. Dla jasności: do rynkowej aktywności typu M&A nie zaliczam administracyjnego łączenia państwowych spółek ani prób tworzenia przez państwo "narodowych koncernów" w różnych obszarach - uważa.

Jeżeli chodzi o transakcje M&A dokonywane w Polsce przez podmioty zagraniczne, prym wiodą firmy pochodzące z dużych krajów Unii Europejskiej oraz ze Stanów Zjednoczonych. - Dzięki kilku dużym transakcjom (np. zakup Telekomunikacji Polskiej przez France Telecom) sfinalizowanym w latach dziewięćdziesiątych największą skalą inwestycji o charakterze M&A w Polsce mogą pochwalić się Francuzi - twierdzi Krzysztof Kempiński z UniCredit CA IB. - Sporo zainwestowali również Włosi, Amerykanie i Niemcy. Wydaje się, że pod względem liczby transakcji przodują Niemcy - uważa.

?a my dalej na wschód

Z kolei polskie firmy inwestują głównie w krajach ościennych. Najbardziej atrakcyjnym kierunkiem ekspansji jest Europa Wschodnia, ponieważ tam można najtaniej kupić działające firmy. W ubiegłym roku polskie firmy najchętniej angażowały się kapitałowo w podmioty prowadzące działalność na Ukrainie, w Czechach, na Węgrzech i w Rumunii.

Reklama
Reklama

Zdaniem Tomasza Rudawskiego, prezesa butiku inwestycyjnego Access (dawniej Pekao Access), inwestycje na rynkach wschodnich są dla firm polskich dużo bardziej atrakcyjne niż dla przedsiębiorstw z Europy Zachodniej. Dlaczego? Ponieważ pod względem mentalnym i cywilizacyjnym te kraje są nam dużo bliższe. W chwili obecnej znajdują się na tym samym etapie rozwoju co Polska 10-15 lat temu.- Jeżeli chodzi o państwa Europy Wschodniej ryzyko inwestycji dla firm zachodnich jest wyższe niż dla polskich. Polacy lepiej rozumieją takie rynki, jak Rumunia czy Ukraina, ponieważ jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowali w podobnych warunkach - uważa Tomasz Rudawski. - Z tego powodu obserwujemy bardzo duże zapotrzebowanie na polską kadrę kierowniczą, która uczestniczyła w procesach rynkowych ostatnich kilkunastu lat w Polsce i ma doświadczenie związane z transformującą się gospodarką - zaznacza.

Różne przyczyny

Skoro przedsiębiorstwa łączą się coraz chętniej, to jakie przesłanki stoją za zjawiskiem fuzji i przejęć i dlaczego rynek ten wykazywał w przeszłości takie wahania? Generalnie przedsiębiorstwo planujące fuzję lub akwizycję spodziewa się stworzyć wyższą wartość dodaną niż wynosi cena transakcji. Może to się odbywać na różne sposoby, zależy co stanowi aktywa przejmowanej firmy. Może to być udział w rynku, potencjał produkcyjny, zespół ludzi, a nawet likwidacja.

- Firmy łączą się również dlatego, że część właścicieli z różnych przyczyn, czasami osobistych chce wyjść z biznesu - uważa Leszek Filipowicz. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia w Polsce. Obserwujemy wiele firm, działających w różnych branżach, które rozwijały się bardzo dynamicznie w ciągu ostatnich kilkunastu lat aż do momentu, w którym ich właściciele zdecydowali że czas na zmiany, na zrealizowanie wypracowanej przez lata wartości poprzez sprzedaż firmy w dobre ręce. Jeśli dodatkowo sprzyjają temu warunki biznesowe a wyceny (tak jak obecnie) są wysokie - liczba transakcji M&A rośnie - tłumaczy.

Łączą, gdy jest dobrze

W dużym stopniu nasilenie zjawiska fuzji i przejęć jest pochodną cykli, jakie przeżywa gospodarka. W fazie dynamicznego wzrostu gospodarczego firmy chcą się szybko rozwijać, osiągając kilkudziesięcioprocentowe stopy wzrostu sprzedaży. Tak szybki wzrost nie jest możliwy do uzyskania w drodze tradycyjnego rozwoju organicznego. Jedynym wyjściem dla firmy, która chce w krótkim czasie zwiększyć swój udział w rynku są fuzje lub przejęcia.

Reklama
Reklama

W fazie stagnacji gospodarczej właściciele przedsiębiorstw kierują się zupełnie innymi przesłankami. Dekoniunktura wiąże się najczęściej z gorszymi nastrojami na rynku giełdowym oraz wzrostem stóp procentowych. Jednym z przejawów spowolnienia gospodarczego jest zatem podniesienie kosztów pozyskania kapitału.

- Rynek M&A jest bardzo mocno skorelowany z aktualną koniunkturą gospodarczą - uważa Monika Pieńkowska z Access. - Decyzje podejmowane przez przedsiębiorców uzależnione są również od czynników makroekonomicznych - dodaje.

W ciągu kilku ostatnich lat w fuzjach i przejęciach w Polsce zaszły jednak dość zasadnicze zmiany, które nie miały bezpośredniego związku z aktualną kondycją gospodarki. W latach dziewięćdziesiątych rynek M&A był zasilany poprzez szereg dużych prywatyzacji. Tylko część tych transakcji wiązała się z wprowadzeniem państwowych spółek na Giełdę Papierów Wartościowych. Znaczna część kontrolnych pakietów akcji trafiła do inwestorów strategicznych. - W efekcie w początkowych latach nowego tysiąclecia można było zaobserwować pewien zastój - uważa Krzysztof Kempiński. - W chwili obecnej rynek znów przeżywa ożywienie, które ma jednak zupełnie inny charakter. Coraz większą rolę odgrywają fundusze private equity. Niektóre z nich dysponują kapitałem kilkuset milionów euro - mówi. Jego zdaniem daje się również zaobserwować tendencję coraz ściślejszego powiązania rynku M&A z giełdą. Publiczna emisja akcji coraz częściej staje się źródłem kapitału dla polskich firm, które planują przejęcia. Pomimo tego dominującą pozycję jako źródło finansowania fuzji i przejęć zajmują w dalszym ciągu banki. Według Krzysztofa Kempińskiego, giełda odgrywa jednak istotną rolę jako punkt odniesienia dla wycen w transakcjach M&A. Niektóre firmy decydują się na skorzystanie z kredytu strukturyzowanego w pierwszym etapie transakcji a później refinansują się poprzez podniesienie Z kolei według Moniki Pieńkowskiej z firmy Access, można zaobserwować tendencję polegającą na coraz większej popularności transakcji dokonywanych na zasadzie wymiany akcji.

fot. A. Cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama